Wróć do katalogu

Rytualna ustawa.

Dramat w trzech aktach napisany na tłum bydła i narratora.

Kernopublikowano 19 lipca 20133 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

By uniknąć inwekty: wszystko zostało zmyślone przez autora, no chyba, że się jednak wydarzyła a autor niezauważył. Oj jaki gapa!

Prolog: Na przełomie roku 2012/2013 jakiś niezguła z rządu zaproponował projekt w sprawie walki ze znęcaniem się nad zwierzętami. Wszystko wchodzi w życie i biedne rzeźnie nie mogą już podcinać gardeł krówkom. Tu garść wyjaśnień: Rzeczony polityk został nazwany niezgułą bo wyświadczył „swoim” raczej niedźwiedzią przysługę a nam wszystkim kolejną aferę, nie dlatego, że pomysł miał kiepski. Brak możliwości podrzynania gardeł nie zamyka drogi do męczenia czworonogów co już zostało na tym portalu opisane przez wojującą wegetariankę. Akt I: Rząd pragnąc ratować nie wiadomo co opracowuje na kolanie projekt ustawy, która jednak by pozwoliła przeprowadzać tzw. rytualny ubój. Budzą się nastroje społeczne. Media rozkręcają aferę. Opozycja murem stoi za krowami. Wyraźnie się z nimi identyfikując. Koalicja podzielona. Też by chciał skumać się z krowami, ale premier karze sługa musi. Atmosfera zagęszcza się. W znany nam już polski sposób. „To kwestia kultury. Widać, która jest niższa.” Tak rzecze jeden z posłów opozycji. Nie wiadomo, która kulturę miał na myśli: żydowską, muzułmańską czy może po’wską. Najpewniej wszystkie. Poplecznicy pana i władcy koalicji grożą

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych