Wróć do katalogu

Rzeczywistość

Taka wariacja na temat "ułudności rzeczywistości" ;) Scenariusz na krótki metraż.

kotowate, opublikowano , 11 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jakiś pub, restauracja, bar.

1 siedzi i pije kawę czytając gazetę. 2 przechodzi obok niego, zatrzymuje się jakby coś zapomniał.

2 Mogę się przysiąść?

1 rozgląda się, dookoła jest pusto. Wykonuje gest głową, że się zgadza.

2 siada ze swoją kawą. 1 wraca do gazety.

2 Czy myślałeś kiedyś o czymś tak intensywnie, że gdy w końcu to się wydarzyło, to wydawało ci się, że to właśnie ty to sprowokowałeś?

1 patrzy się na niego Właśnie czytałem gazetę i wtedy pan...

2 Daj spokój z gazetą. Może się mylę, ale chyba od dłuższego czasu czekasz na taką rozmowę – na tę rozmowę. I daj spokój z tym „pan”. To raczej ja powinienem się tak do ciebie zwracać.

1 składając gazetę Czekałem?

2 Wydaje mi się, że tak, ale po kolei. Wróćmy do mojego pytania. Więc jak?

1 O tym myśleniu? Hm. Według mnie to zbiegi okoliczności. Tyle razy myślę nad różnymi rzeczami. Niektóre z nich się spełniają, a inne nie. Nie widzę między nimi żadnego związku.

2 A może celowo pojawiają się te niespodziewane rzeczy.

1 Po co? Żebym nie pomyślał, że jestem taki nieomylny?

2 Brawo.

1 Ale jaki byłby tego sens?

2 Pomyśl. Na jedną rzecz już wpadłeś.

1 Chwila. Mam koncepcję, która ci się spodoba pewnie. Niby władam tym światem, ale takie coś ma sprawić złudzenie, że tak nie jest?

2 Braaaawo. Nie spodziewałem się, że aż tak dobrze ci pójdzie. A przecież to nie jedyne złudzenie jakiego doświadczasz.

1 No to podaj przykład innego.

2 Ta rzeczywistość nie jest prawdziwa. Znaczy jest prawdziwa, ale nie tak do końca.

1 Szkoda, że nie masz takich fajnych okularów i skórzanego płaszcza. A żadnych pigułek nie biorę.

2 Nie lubię czarnych okularów i skóry, a pigułki nie będą potrzebne.

1 Słuchaj. Nie wierzę w takie bajki. Pomijam masę faktów w stylu „a czemu maszyny wyrzuciły go, a nie zabiły i nie przerobiły na jedzenie dla innych?”, ale skupię się na części technicznej. Jak to wszystko jest symulowane? Olbrzymi komputer tym zarządza? A zjawiska fizyczne? A atomy? Odwzorowanie pracy umysłu, organów wewnętrznych? Bla bla bla? Mogę tak wymieniać więcej. Jasne, że niektórym ludziom wystarczy, że im się powie fajną bajkę i w nią uwierzą. Ale ja w nią nie wierzę.

2 Czemu?

1 Powiedzmy – z powodów technicznych. Nawet jeśli w przyszłości będą super maszyny, to nie będą w stanie dokładnie odwzorować rzeczywistości, gdyż to właśnie ta rzeczywistość będzie ograniczać ich możliwości. Nawet jeśli dwa razy nieskończoność to nieskończoność, to jeden przez n będzie zawsze większe niż jeden przez n kwadrat. Oczywiście jak n dąży do plus nieskończoności.

2 Jak ty się ładnie wczułeś w rolę.

1 Za dużo jest tego wszystkiego, żeby móc zasymulować złożoną rzeczywistość dla tylu osób. A jeszcze dochodzą ograniczenia i...

2 A jeśli to nie jest tak dobrze symulowane.

1 To niby skąd naukowcy wiedzą, że....

2 Skąd wiesz co myślę?

1 Nie wiem.

2 Skąd wiesz co myślą twoi bliscy, co czują? Czy jak o tym myślałeś, to doszedłeś do jakichś wniosków?

1 yyy...

2 A jeśli kiosk za rogiem nie istnieje?

1 zatrzymuje swoje wątpliwości, ale kontynuuje pewnym głosem Istnieje.

2 Pójdziesz to sprawdzić, to znowu zacznie istnieć. Pojawi się. Pach. Jest. To nawet lepsze niż sztuczki iluzjonisty. Popatrz

2 podnosi zaciśniętą pięść Zgadnij co w niej mam.

1 Skąd mam to wiedzieć, pewnie nic.

2 A skąd ta pewność? Może mam cukierka, może spinacz biurowy, może samochód? Nie będziesz wiedział, póki nie otworzę pięści.

1 Ale jeśli ponownie ją zamkniesz i otworzysz to nadal będzie to samo.

2 Bo takie reguły narzuciłeś, wymyśliłeś sobie zasady. Chociaż właściwie... To mi kazałeś je wymyślać, żebyś mógł nadal tu tkwić. A z każdym stworzeniem coraz więcej potrzebujesz, stajesz się coraz bardziej wymagający. Na początku to było fajne, ale chyba zaczyna się robić nudne. Jasne, że się przez to lepiej rozwinąłem, ale przecież nie o to chodzi. Zresztą ja nie mam takiej frajdy jak ty. Ty tu sobie siedzisz, a ja muszę to wszystko trzymać w kupie. Więc jak, wychodzisz?

1 po chwili Nie rozumiem o co chodzi. Jeszcze raz, od początku.

2 Hm. Nie wiem co było na początku. Ty to wiesz, ale nie w tej postaci. Kazałeś zablokować mi tę część siebie, a sam uciekłeś do środka. Chciałeś poeksperymentować. No i było fajnie... Miało być od początku – więc pojawiłem się nagle i byłem częścią ciebie. Właściwie to byliśmy wszystkim co kiedykolwiek istniało, więc musiałem być częścią ciebie. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo przecież nigdy nie pozwoliłeś mi zbadać tego co jest dookoła nas. Stworzyłeś mnie. Zamknąłeś mnie w sobie. A potem zamknąłeś się we mnie.

1 patrzy zdziwiony

2 Nadal nie rozumiesz. Nie dziwię ci się. Miałem przecież poczekać jeszcze trochę, ale stwierdziłem, że spróbuję. Znowu. To miał być eksperyment, który miał nauczyć mnie tworzyć i wzbogacić moją świadomość. A ty chciałeś się w ten sposób czegoś dowieść czy coś. Nie wiem, bo w momencie tworzenia mnie to przerastało – tak jak właściwie i wszystko inne. Nawet nie zwróciłem uwagi na fakt, że nie wspomniałeś jak i kiedy mam to przerwać. Zdecydowałem więc, że ciebie zapytam, ale zawsze mówiłeś nie.

1 nadal zdziwiony

2 No tak. Znowu wyrwałem się do przodu. Na początku byłeś małym czymś. Potem…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych