Saga gwiazd
taki sobie fragment kiedyś naszkicowany wieczorem na kartce starego zeszytu
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wygładziła nieco nerwowo mundur. O dziwo, po osiemnastu latach wciąż pasował. Nie chciała iść, ale obiecała Andriejowi, że będzie na jego zaprzysiężeniu na kadeta. To był jego pomysł, żeby ubrała ten mundur, skąd wiedział, że go jeszcze ma? I jakby zbiegiem okoliczności dwa dni temu dostała list kurierski z pieczęcią Wielkiej Rady - komórki głównodowodzącej. Wciąż nie otworzyła, wciąż nie była do końca pewna, czy chce wrócić do tamtego życia. Nawet jeżeli miałaby być bohaterką i dowódcą najwyższej rangi, a nawet należeć do Wielkiej Rady. Nie chciała takiego życia ani dla siebie ani dla Andrieja. Znów nerwowo poprawiła mundur. A jeśli w tej kopercie na prawdę było wezwanie do służby? Zgarnęła włosy z twarzy i sprawnie spięła je w prosty kok na karku. Skrzywiła się widząc w lustrze swoje odbicie. Szeroka blizna po oparzeniu szpeciła lewą stronę twarzy - od skroni, aż po brodę. Wprawdzie było kilku specjalistów, którzy chcieli jej to usunąć i twierdzili że nie zostanie śladu, ale nie chciała. Przypominało jej to o tym kim była wtedy. O tym, kim nigdy więcej nie chciała być. I o tym, że kiedyś umiała kochać... To nie fair. Minęło osiemnaście lat - miała pracę, dom, nudne, spokojne życie. Z zamyślenia wyrwało ją pukanie i wejście Andrieja. Wyrósł na niezwykle przystojnego młodzieńca. Sześć miesiecy temu skończył siedemnaście lat, a więc stał się pełnoletni. Złożył podanie do Akademii i go przyjęli. Musiała przyznać że prezentował się nader przystojnie w prostym mundurze khaki spiętym tradycyjnym bantha - czerwonym pasem kadeta i w czerwonych butach z cholewką do połowy łydki.
-Ciociu? Gotowa? - Andriej zatrzymał się tuż za progiem,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil obsydian
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…