Wróć do katalogu

Sama w domu

Wieczorne zwiedzanie strychu

michalek223, opublikowano , 3 min czytania, 4,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Za oknem noc zapadła już na dobre. Przez uchylone lekko okno do wnętrza pokoju wpadało nieco bladej poświaty listopadowego księżyca. Wiatr z taką łatwością wyginał gałęzie drzew, jak gdyby były wielkości zapałek. Dziewczynka stała wpatrzona przed siebie wzrokiem, który był mieszaniną olbrzymiej ciekawości i lęku. Wiedziała, że w środku panuje gęsta i głęboka ciemność. Nie miała pojęcia, co dokładnie może ją tam spotkać, lecz spodziewała się, że nie będzie to nic dobrego. Mama opowiadała jej kiedyś o małym chłopcu, poprzednim mieszkańcu tego domu, który wszedł tam i już nigdy nie wyszedł. Podobno już nieraz, gdy zbliżała się noc, słyszano przerażające jęki i coś, co przypominało płacz dziecka. Rzekomo były to odgłosy wydawane przez tamtego chłopca. Zawsze udawała, że nie wierzy w opowieści mamy, jednakże w rzeczywistości było całkiem inaczej. Bała się ich równie mocno jak tego, co za chwilę miała zrobić. Jeszcze nigdy tego nie próbowała, ale jej ciekawość stała się teraz tak silna, że niemal pokonywała strach. Przez chwilę poczuła się jak sparaliżowana. Ręce i nogi odmówiły jej posłuszeństwa. Wydawało jej się, że chce coś powiedzieć, ale nie może. Nie potrafi. Coś sprawiało, że mogła jedynie wpatrywać się w drzwi, które znajdowały się w końcu korytarza. Próbowała się cofnąć, ale jej noga zamiast do tyłu, posuwała się krok w przód. Dziewczynka nie chciała wrócić do łóżka i położyć się spać. Czuła, że za chwilę zacznie płakać. Mimo to, cały czas szła przed siebie i już tylko…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych