Wróć do katalogu

Samotność

Krótkie opowiadanie o chłopaku , który poszukuje miłości :-)

kalek, opublikowano , 6 min czytania, 3,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„ Samotność ”

Był zimowy poranek , za oknem padał śnieg a po szybach płynęły malutkie strugi deszczu. Powoli nadchodziły święta i jak zwykle ludzie byli ogarnięci szałem kupowania prezentów , strojenia choinek , wieszania bombek i innych bzdur. Ja oczywiście byłem sam , sam jak palec w cichym pokoiku w , którym znajdowało się tylko łóżko i moja gitara. Mieszkałem w bloku w, którym mieszkania posiadały tylko 2 pokoje nie licząc kuchni i łazienki. Właśnie przed chwilą się obudziłem , podniosłem tylko głowę i przekręciłem ją w lewa stronę tak żeby widzieć co dzieje się w drugim pokoiku , jak zwykle nic pusto , cicho i ponuro , na podłodze leżały 3 puste butelki po piwie , tuż obok regału na książki , może to dziwne ale lubię czytać. Tak lubię pić ,grac na gitarze i czytać książki tyko tym się zajmuje. Odwróciłem głowę w prawo by zobaczyć , która jest godzina - Co już 14 00 , o kurwa Hmm , długo spałem , czas wstawać ( powiedziałem do siebie ). Nie ścieliłem łóżka bo niby po co , żeby je wieczorem zaścielać , powędrowałem do kuchni , żeby zrobić sobie poranną kawę. Po wypiciu kawy , wziąłem do ręki książkę i zacząłem czytać - Henry był dobrym ojcem , troszczył się o dom i o żonę , jego życie było pełne radości … Pomyślałem dlaczego ja , jestem cały czas sam , przecież nie jestem aż taki brzydki. Kiedyś było inaczej zmieniałem dziewczyny jak rękawiczki a teraz , sam w cichym pokoju z zasłoniętymi żaluzjami , trzymający gitarę w ręce i kołyszący się w rytm muzyki. - Dlaczego , dlaczego jestem sam. To chyba przez moje wymagania , no ale jak mogę kochać , kogoś kto nie jest tolerancyjny nie szanuje tego , że palę. Wstałem z krzesła , podszedłem do okna i zobaczyłem idącą parę zakochanych , wyglądali wspaniale idąc przez śnieg , który dodawał im tylko uroku , trzymali się za ręce , śmiali i rzucali śnieżkami. W końcu dotarło do mnie , że nie mogę już dłużej tak żyć. Wyszedłem z domu zabierając tylko ze sobą paczkę papierosów i zapalniczkę. Poszedłem na samą górę klatki schodowej i wszedłem na dach. Zawsze to robiłem gdy byłem smutny , z dachu był wspaniały widok na całe miasto , zapaliłem papierosa i mym oczom ukazała się dziwna postać. Przypominało trochę człowieka ale jego skóra była bardzo fioletowa , na początku trochę się wystraszyłem i nie wiedziałem co zrobić. Postać ta podeszła do mnie i usiadła obok , zapytałem się - Witaj kim jesteś , nie usłyszałem nic poza jakimś mruczeniem. Siedzieliśmy tak przez chwilę , aż w pewnym momencie złapała mnie ona za rękę ( mówię ona bo wyglądała raczej na kobietę

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych