Wróć do katalogu

Samotność...

a wy co czujecie?

garrty, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kolejny dzień. Ostatnimi czasy to już monotonia. Pusty stolik, kieliszek po wypitym winie i samotność przebijająca moją duszę niczym włócznia niewinne ciało . Walczę z tym, staram się nie myśleć i jednocześnie zapomnieć o wszystkim co było, co miałem, a co mogłem jeszcze otrzymać. Czas biegnie jak szalony, dni uciekają robiąc się coraz dłuższymi aby w ciągu jednej chwili zamienić się w spokojną noc rozświetloną przez setki gwiazd. Zespół Dżem śpiewa „ samotność to taka ciężka trwoga…”. Jest w tym dużo racji. Ale czym jest samotność? Czy jest to moment kiedy nie widzimy się z naszą ukochaną osobą dłużej niż zawsze? Czy może brak kontaktu z przyjaciółmi i rodziną? Nie wiem. Ile razy bym się zastanawiał, nie wiem czym jest samotność. Może dlatego, że nie posiada jednoznacznej definicji. Dla każdego z nas, mnie, Ciebie i nas wszystkich samotność jest czymś wewnętrznym, osobistym. Siedzi w nas głęboko i liczymy po cichu na to, aby się nigdy nie pokazała. Czasem mając wszystko, siedząc samemu czujemy przenikliwą pustkę. Pustkę, która ogarnia całe ciało, powoduję dreszcze, mąci w głowie, łamie głos. Myślimy sobie, mam ukochaną osobę, fantastycznych przyjaciół, kochającą rodzinę, na którą mogę zawsze liczyć – ale mam szczęście. Ale gdy jesteśmy sami, często nie potrafimy się odnaleźć w korku naszych myśli. Zaczynamy dopuszczać do swojej świadomość rzeczy siedzące gdzieś w ciemnych kątach naszego umysłu i zaczynamy się bać. Bierzemy telefon do ręki. Wchodzimy na różnego rodzaju portale. Zaczynamy rozmawiać, przeglądać zdjęcia innych, fotografie przedstawiające chwilę szczęścia, uniesienia. Mówimy ale mają fajnie. Jacy oni są szczęśliwi. Czy tak jest naprawdę? Ile razy wy sami okłamywaliście nie tylko znajomych ale i samych siebie, udając, że wszystko jest w porządku. Sztuczne uśmiechy, robienie wariata, granie kogoś innego niż się jest. Czasem tak dobrze wchodzimy w tą rolę, że

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych