Wróć do katalogu

Samotny pasażer

podróż człowieka autobusem życia

Weberinio, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Samotny pasażer pewnej linii. Siedziałem sam, mimo, że w autobusie było kilka osób, nie licząc kierowcy. Wszyscy rozgadani albo cisi, zajęci swoimi sprawami lub tez sprawami innych, które ich pociągały i zajmowały zarazem. Niektórzy siedzieli razem śmiejąc się i rozmawiając głośno, do tego stopnia, że ryk silnika zdawał się być jedynie cichą melodią do śpiewu ich głosu. Było też parę osób siedzących jak ja, samotnie, czytali gazety, w których wciąż rozprawiano o polityce i sprawach jej towarzyszących, ale nie wszystkich widocznie zajmował świat polityki gdyż spoglądali za szyby, zupełnie jakby czegoś szukali w nich, prócz własnego odbicia zniekształconego przewijającym się pejzażem. Ja również nie pozostawałem siedząc w osłupieniu i oczekując dojazdu do miejsca docelowego. Jakiego? Sam nie byłem pewien. Działo się tak gdyż wsiadłem do pierwszego lepszego autobusu, nie zastanawiając się gdzie mnie zawiezie, wiedziałem natomiast, że Ty mnie nie odbierzesz, mimo że nie znałem nawet Twojego imienia. Tak, więc jak inni spoglądałem za szybę myśląc, że ujrzę tam coś, co zajmie mnie aż dojadę na miejsce. Widziałem ludzi idących gdzieś w szybkim tempie, pochłoniętych codziennymi zajęciami. Na ich twarzach uwidaczniało się zmęczenie, które zapewne odbijało się na wewnętrznym niepokoju możliwym do zaobserwowania w każdym ich ruchu. Niepokoju? Ale czego? Nie wiedziałem, ale czułem, że wiązał się on z poszukiwaniem sensu życia, którego wielu ludziom brak. Ale nie tylko ludzie zajmowali moje myśli, to krajobraz najbardziej

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych