Sejan rozdział 1 - Narodziny Nienawiści
Ciąg dalszy historii Sejana
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 1 Narodziny nienawiści
Gwałtownie podniósł głowę i bacznie nasłuchiwał. Porośnięte łuskami nozdrza wysoko w górze poruszyły się lekko. To znowu oni – pomyślał. Prychnął rozdrażniony, zawrócił w miejscu i pogalopował w dół w stronę ciemnego sosnowego lasu. Byle dalej od smrodu ludzi. Przedzierał się przez splątane pnącza dzikich malin i jeżyn, które pokrywały gęsto leśną ściółkę. Nawet nie zwolnił, biegnąc wciąż tym samym tempem, nie męcząc się, wsłuchany we własny oddech i stukot nóg, które bezlitośnie taranowały rośliny. Nie miały szans z czarnymi kopytami i nogami porośniętymi żółtymi łuskami jak u orła, od których odbijały się wszelkie kolce. Powietrze było przepełnione zapachem wiosny która zawitała w lesie. Nic więcej w nim nie wyczuwał. Żadnych innych stworzeń – spłoszonych wrzaskami ludzi, którzy poganiali i szczuli na niego wyjące psy. Biegł w coraz większe gęstwiny, przyciskając płasko do boków brudne i obdarte szare skrzydła. Gruby ogon, zakończony kitą piór powiewał za nim, utrzymując balans ciała i kierunek. Myśli przelatywały mu przez głowę jak wiatr szarpiący jego granatową grzywę. Czego oni ode mnie chcą? – warknął, zarzucił łbem. Górna warga lekko się uniosła ukazując zaostrzony kieł. Tupnął nogą i przyspieszył jeszcze bardziej niesiony gniewem. Nie bał się ludzi. Byli słabi i ślepi. Ale ilekroć zajdzie w jakieś odludne miejsce, ktoś musi zacząć na niego polowanie. Polowanie! – prychnął – kto tu na kogo… - chrapy wykrzywiły się jak na wzór uśmiechu ukazując groźnie rząd ostrych zębów. Ale nie, nie mogę polować na ludzi. – myślał dalej. - Przyniesie to jeszcze więcej problemów… Ludzie! Co za parszywa rasa… Zahamował
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Verga
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…