Wróć do katalogu

Sen

Tęsknota za miłością? Pragnienie szczęścia?

Edddgar, opublikowano , 4 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Niedawno miałem taki cudowny sen. Posłuchajcie. Szedłem sobie chodnikiem, gdy nagle ujrzałem idącą naprzeciw mnie piękną dziewczynę. Nie jest to nic nadzwyczajnego, przecież idąc zatłoczoną ulicą spotyka się co krok fajne panienki, lecz w niej coś przykuło moją uwagę. Była niewysoką brunetką ubraną tak po prostu, nie jakaś super wystrzałowa mega gwiazda w krzykliwej mini, tylko zwyczajne czarne spodnie i czarna koszulka. Do diaska, co przykuło moją uwagę? Wspaniała figura? To też. Cudowny biust, jak to określa jeden mój kumpel, taki właśnie idealnie pasujący do ręki? Hmm, no... Nie da się ukryć, że coś w tym jest. Lecz wtedy nie patrzyłem na jej piersi. Patrzyłem jej prosto w oczy i szedłem przed siebie. W pewnym momencie zorientowała się, że pożeram ją wzrokiem (zwrokiem) i nasze spojrzenia spotkały się. Poczułem, jak miękną mi nogi. Nie mogąc dalej iść stanąłem w miejscu. A ona podeszła do mnie i wciąż patrząc mi prosto w oczy, uśmiechnęła się. Czułem jak staje mi serce, jak nagle zalewa mnie fala ogromnej błogości, patrzyłem na jej uśmiech, na śmiejące się oczy i nie wiedziałem gdzie jestem, co robić. Nie wiem jak długo staliśmy tak naprzeciw siebie. W pewnym momencie moje ręce same z siebie, delikatnie objęły ją w pasie i jeszcze delikatniej przytuliły do mojej piersi. Nie wyrywała się, sprawiała wrażenie, że właśnie na to czekała, jakby doskonale wiedziała, że mnie tu spotka, wiedziała, że to wszystko się wydarzy i że tak być musi. Wtuliła się we mnie i nagle usłyszałem jedno pytanie na które chyba cały czas czekałem: „Kochasz mnie?” I wtedy wtedy poczułem że po prostu wariuję cały świat jest nieważny wszystko co było do tej pory jest nie ważne wszystko zaczyna się dopiero teraz pomyślałem tak tak tak kocham cię czekałem na ciebie tak długo gdzie byłaś do tej pory gdzie poczułem dopiero teraz że świeci słońce miałem twarz wtuloną

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych