Wróć do katalogu

Sen

Główny bohater wyobraża sobie swój idealny świat.

Marius, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

O czym jest ten tekst ? O życiu zupełnie różnym od mojego. O czymś co mogłoby zaistnieć gdybym urodził się gdzie indziej. Gdybym wcześniej poznał jakąś autorkę wierszy.(Nasz dom byłby salonem literackim.) Coś z palca wyssane. Taki typ powieści bez happy endu. Przyjmijmy umownie, że to moje wyśnione, wymarzone życie. Co więc mam dla was wymyślić? Zatem zamiast na wsi urodziłem się w mieście. W znanej rodzinie literackiej. Z tradycjami. Takiej, w której dzieci są pisarzami lub innymi artystami. Kończę liceum i otwierają się przede mną nowe drogi rozwoju. Nikt i nic nie krępuje moich myśli. Mogę się swobodnie wypowiadać. Rozmawiać z elitą. Są tam najbardziej znani poeci. Wśród nich Wisława Szymborska. Poziom konwersacji jest dostosowany do mojego tzw. poziomu intelektualnego. Rozmawiamy o sztuce, o roli poezji i poety. Jestem zadowolony z mojego życia. Wszystko układa się pięknie, gdy nagle pojawia się ona. Dziewczyna o blond włosach i oczach niebieskich jak niebo. Przewraca mój świat do góry nogami. Sprawia, że jestem po raz pierwszy szczęśliwy. Taka osoba jest też w tym życiu. Tylko, że z ta wyśnioną zawieram trwały związek. Po roku naszej znajomości następują zaręczyny i ślub. Zwykła cicha ceremonia w gronie rodziny i przyjaciół. Takie skromne przyjęcie. O wszystkim oczywiście dowiadują się brukowce. Zaraz pierwsza lepsza gazeta krzyczy na pierwszej stronie o tym ślubie. Od tj pory nasze życie zmienia się w koszmar. Raz po raz ktoś goni za nami z aparatem. W gazetach widzę zdjęcia z naszej sypialni. Wkrótce na świat przychodzi nasze dziecko. Od razu wszyscy uznają go za geniusza. Widzą tylko jego mózg. Nie interesuje ich co to dziecko czuje. Kombinują z kim się ożeni nasz mały skarb. Pewnie z jakąś znana gwiazdą. Pewnie, że nakład sprzeda się w całości. A moja prywatność? To luksus tylko zwykłych szarych ludzi. Od kiedy przestałem być anonimem nie jestem też człowiekiem. Traktują mnie jak lalkę, która zatańczy jak się jej zagra. Proponują mi nagrodę Nobla. Oczywiście nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych