Sen odważnego
Cóż o śnie, napisać mogę??
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Leżał brzuchem do góry, ze wzrokiem wystrzelonym w przyciemnione niebo. Drzewa szeleściły cicho, zwiastując spokojną noc... Gwiazdy odbijały się w jego oczach, a mokra trawa, delikatnie pieściła jego ciało. Zamknął oczy.
Zamyślił się. Światło gwiazd przebijało się przez jego powieki. Tu nagle, od strony miasta, gdzie księżyc zawsze wschodzi na niebo, dobiegł go tętent koni. I cichy wiatr, uniósł jego powieki.
Ziemia zadrżała. Jeździec zatrzymał się tuż przy nim i niczym sprawny wojak, zeskoczył z konia. Miecz ino przeciążył go trochę i na lewy bok rzucił. Ciało załomotało o ziemię.
I wstyd mu się zrobiło. Twarz rumieńcem oblaną, zwrócił w stronę młodzieńca. I tak stojąc przez chwilę, jakoby ze wstydu, słowa wyrzec nie mógł. A młody dalej leżał na trawie i tylko ukradkiem zerkał na tego jegomościa, co to tak niefortunnie do ziemi dobił.
Aż tu nagle, ni skąd, tego…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil marlodz
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…