Senna Zmora
Czy można przeżyć własną agonię w której ból nie grał by roli?... A co by się stało gdyby wcieliłaś się w ciało zupnie innej osoby, która była by jedynie wytworem twojej wyobraźni.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Czy można przeżyć własną agonię w której ból nie grał by roli?... A co by się stało gdyby wcieliłaś się w ciało zupnie innej osoby, która była by jedynie wytworem twojej wyobraźni. To mi się przydarzyło jednak obraz powtarzał się co noc i ten koszmar powracał był kontynuacją poprzedniego. A ciągnęło się to przez tydzień, gdy kładłam się spać nigdy nie wiedziałam się czy się z niego obudzę. Co by to nie było na pewno nie było to opętanie. Nie śniły mi się demony ani szatan , jedyne postacie które widziałam byli to ludzie. Ludzie tak prawdziwi że miałam wrażenie że są prawdziwi, nie wszystko tam było zrozumiałe tak jakby było coś co zrobiłam podczas poprzedniego snu a nie zostało dokończone. Za każdym razem sen przedstawiał jeden dzień . Gdy zasynałam naprawdę to budziłam się jak gdyby w innym świecie który był mi obcy. Z wielkim zainteresowaniem podchodziłam do lustra zadając sobie jedno pytanie czy to rzeczywistość czy sen . Zazwyczaj widziałam inną twarz nie swoją lecz kobiety może 24 letniej z długimi czarnymi włosami o mrocznych i zdecydowanych rysach. Jedno było pewne będąc w jej ciele muszę dawać sobie radę bo co by było gdyby zabili mnie we śnie i coś zabiło mnie w rzeczywistość? . Chciała bym podzielić się z wami moimi doznaniami, dzień po dniu. Dzień I Budzi mnie dźwięk budzika, wale w niego ręką wiedząc w zupełność że to jest znowu sen. Jednak wstaję patrzę w lustro i znowu widzę nie siebie lecz inną osobę. Ubieram się tym co ma ta osoba w szafie a jest tam mało ,,normalnych" ubrań, większość to skóra albo lateks. Co można pomyśleć o takiej osobie? że naoglądała się za dużo filmów akcji czy naprawdę prowadzi życie na wysokich obrotach? Nie wiedziałam jeszcze kim jestem, ale broń w szafie to już chyba lekka przesada. Cały czas miałam nadzieję że jest ona policjantką wprawdzie miała ona na naszywce napisane imię Aleks ale czy to jej prawdziwe imię? Raczej nie bo w dowodzie miała wpisane Sara. A więc osobą którą żyję ma podwójną tożsamość to na początku wydało mi się ciekawe. Broń jakoś lekko dopasowała mi się do ręki. Nawet w realnym świecie zawsze pociągały mnie spluwy i ostre bryki. Być morze to miało być to o czym marzyłam całe życie? broń z niewiadomych przyczyn wolałam mieć przy sobie. Gdy wyjrzałam przez okno ujrzałam samochód o którym mogłam tylko pomarzyć, był to Mercedes CLK delikatnie zmodyfikowany. Dziwnym trafem na stole leżały jakieś kluczyki wprost nie wierzyłam własnym oczom były to kluczyki do tego cacka o czym świadczył brelok mercedesa. Jednak moje szczęście nie mogło trwać wiecznie na ulicy zaczęły wyć syreny policyjne, zadawałam sobie kolejne pytanie po kogo tak pędzą. Bo miałam nadzieję że nie pomnie, lecz ta nadzieja prysła wraz ze zbliżającymi się radiowozami zjechałam windą na parter i podeszłam do auta. Lecz nie to było najdziwniejsze te miasto przypominało Nowy Jork jednak wszystkie napisy i ludzie mówili po polsku! .Widziałam Gliny wypadające z ostrego zakrętu w drifcje, a za nimi Amerykańskie FBI o co tu chodziło? Nie wiedziałam ale trzeba było wiać bo to nie były przelewki. Miałam jedynie nadzieję że okiełznam tą bestię jaką był ten Merc . W realnym świecie umiem jeździć ale teraz?. Odpaliłam samochód dał się prowadzić i to nieźle świadczył o tym biały dym z opon który pozostawiłam za samochodem . Jeżeli teraz tak jeżdżę to nie morze być gorzej. FBI siedziało mi na karku a za nimi oddziały policji. Co…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil furyshe
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…