Siła Miłości
Historia miłości, która przetrwała wiele...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział I
Powoli zapadł zmierzch. W powietrzu było czuć jeszcze zapach zimy, jednak stopniowe oznaki wiosny zapowiadały, że będzie ona wyjątkowa. Ziemia pozbyła się już śniegu, nasycona woda pozostawiła po nim kilka niedużych kałuż.Przebiśniegi czerpiąc ciepło promieni słonecznych rozkwitły w pełni wykorzystując zasoby ziemi. Niebo, chociaż lekko zachmurzone,nie psuło pogodnego dnia.
Olivia szła śmiałym krokiem podziwiając piękno powoli rozkwitających roślin. Wsłuchana w przyjazny trel ptaków cieszyła się, że w końcu nadchodzi wiosna. Kochała tę porę roku i zawsze, gdy nadchodziła czuła jakaś energia rozpiera jej ciało. Czerpała z tych chwil jak najwięcej przyjemności.
Przy chodniku spostrzegła przepiękną kępkę przebiśniegów. Nie mogąc powstrzymać się na chwilę przystanęła i zerwała jednego z nich. Uwielbiała ich zapach.Przez moment stała nie myśląc o niczym, jednak zorientowała się szybko, że przecież śpieszy się.
Nie lubiła się spóźniać na ulubione spotkania i sama nie tolerowała tego u innych. Była to cecha, którą najbardziej doceniała ale i denerwowała. Często zdarzało się jej robić coś bez sensu tracąc niepotrzebnie czas,jednak w ostatniej chwili przypominało się jej, że powinna już iść na spotkanie. Stracony czas nadrabiała swoim wielkim zapałem.
Wchodząc na podwórek rodziny Morawskich zobaczyła, że w pokoju Kamila świeci się światło-oznaczało to, że chłopak czeka na nią.
Dom i ogród był duży( tak jak wszystko należące do tej rodziny). Obok dróżki prowadzącej do wejściowych drzwi rosło kilka krzaków jaśminu, więc wchodząc na nią można było poczuć się jak w niebie- tak kojąco działał ich zapach. To były ulubione kwiaty Olivii, miała ich pełno w swoim niewielkim ogródku.
Dziewczyna podeszła do drzwi wejściowych i nacisnęła dzwonek. Po chwili usłyszała lekkie skrzypnięcie otwierających się drzwi a w nich ujrzała Kamila.
Był przystojnym chłopakiem w jej wieku. Chodzili razem do klasy. Chłopak od dawna był przyjacielem Olivii. To właśnie on pomógł jej się pozbierać po nieszczęśliwym związku. -Widzę, ze jak zwykle punktualnie. Czy ty nigdy się nie spóźniasz?- spytał się zapraszając ją do środka. -Staram się- szczerze uśmiechnęła się do niego i podała swoją kurtkę- No to jak, zaczynamy naukę?- spytała a ten skinął głową i poprowadził ją schodami do swojego pokoju.
Wnętrze całego domu było urządzone bardzo elegancko, można rozpoznać w tym rękę stylowego dekoratora. Każdy zakątek domu urządzono nowocześnie jednak można było tam znaleźć kilka epokowych mebli.
Ten dom zawsze intrygował Olivię.Uważała, że urządzony jest ładnie, jednak czegoś mu brakowało.Był zbyt elegancki i poważny. Dziewczyna wiele z tych wszystkich mebli wyrzuciłaby ze względu na to, że są nieprzydatne. Po co komuś antyczny barek z
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kaska1991
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…