Wróć do katalogu

Silent hill 1/22

Opowieść o tajemniczym mieście będącym ucieleśnieniem ludzkich obaw. Rozpoczyna się walka o przetrwanie. Nikt już nie będzie taki sam...

david113, opublikowano , 7 min czytania, 4,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{b} Silent hill : Zagubione miasto {/b}

{i} ...i weszła w ciemność bezgraniczną, idąc za głębokim pragnieniem jej żywota, aby wejść w tą ciemnię i zobaczyć cóż takiego kryje się za jej osłoną - mroczną i tajemniczą. Ten park rozrywki, a raczej park z najbardziej niechcianego koszmaru otoczony i wypełniony szarą, pełzająca mgiełką wydał się nagle zgoła odmienny. Jakby wypełniony tajemniczą mocą, która uśpiła wszystko co do tej pory jeszcze tutaj żyło… {/i}

{b} Epizod 1 / 22 {/b}

W sklepie przy stacji benzynowej nikogo nie było. Młoda sprzedawczyni opierała się o ladę czytając gazetę i czekając na klientów. Raz po raz kartkowała czasopismo szeleszcząc stronami. Na chwilę przerwała czynność i spojrzała przez duże okno. Słońce świeciło tak jasno, że nie miała ochoty nudzić się w dusznym budynku. Nie miała jednak innego wyboru. Westchnęła po raz ostatni i wróciła do przeglądania magazynu. W tym momencie pod market podjechał niebieski jeep. Promienie słońca odbiły się od wypolerowanej karoserii, rzucając światło na zewnętrzne ściany sklepu. Sprzedawczyni popatrzyła na samochód z zaciekawieniem. Z pojazdu wysiadło kolejno czworo nastolatków. Dwie dziewczyny – Sarah i Emmy, rozglądały się po okolicy. W końcu ruszyły w kierunku przydrożnego sklepu zostawiając w samochodzie Clay’a i Sam’a. Gdy weszły do środka, pierwsza odezwała się panienka z włosami w kolorze czekolady. - Dzień dobry. Jestem Sarah. – uśmiechnęła się do sprzedawczyni i poprawiła obcisłą bluzkę. - Chciałybyśmy spytać panią o drogę. – oznajmiła blondyna Emmy trzymając w dłoni komórkę. - Gdzie chcecie jechać ? – zapytała kobieta przy ladzie odkładając czasopismo na bok. - Do miasteczka Sileni hill. Już długo błądzimy. – powiedziała Sarah, przeglądając gumy do żucia i cukierki przy kasie. - Nie chcę być ciekawska, ale dlaczego chcecie tam jechać? – spytała zaciekawiona sprzedawczyni podliczając przy tym cenę mapy i słodyczy, które Sarah przed momentem wybrała i położyła na ladzie- 5 dolarów. – dodała z uśmiechem. Emmy wręczyła pieniądze Sarah, a ta natomiast dała je kasjerce, po czym powiedziała : - Tam mieszka moja siostra. Chcemy ją wszyscy odwiedzić. - Muszę was rozczarować. Droga do Silent Hill jest nieprzejezdna. To znaczy nie można tam wjeżdżać ze względu na własne bezpieczeństwo. - Co panie mówi? – zaśmiała się ironicznie Sarah – Moja siostra dzwoniła do mnie wczoraj i mówiła, żebyśmy przyjechali jak najszybciej. Emmy była świadkiem. Blondynka pokiwała głową przytakując. - To jakieś nieporozumienie. Po tragedii, która miała miejsce dziesięć lat temu nikt tam nie mieszka. – powiedziała sprzedawczyni – W powietrzu unoszą się chyba jakieś trujące opary. - Jakiej tragedii? - zapytały dziewczyny? -Wielki pożar w Silent hill. Nie mówcie, że nie pamiętacie jak o tym mówili w telewizji. Dużo ludzi zginęło. - Nie słyszałyśmy. – powiedziała Emmy patrząc zdziwiona na Sarah. - A trzy lata temu zaginął tam znany pisarz. Wspomnieli w mediach. - Naprawdę o tym nie słyszałyśmy. – powiedziała Sarah po czym chwyciła Emmy za rękę i wolnym krokiem opuściła budynek.

-Coś długo was nie było, kochanie. Martwiłem się. – zaśmiał się Sam opierając o karoserię samochodu i spoglądając na Emmy. Jego długa grzywka prawie zasłaniała mu oczy. Dziewczyna uśmiechnęła się do niego po czym pocałowała go czule w usta. -Wiemy już jak dojechać,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych