Wróć do katalogu

Skok

Biorę udział w wielkim konkursie skoku wzwyż

DanielWilkopublikowano 25 kwietnia 20246 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zawody zapowiadały się wspaniale. Trenowałem od kilku tygodni. Rozciągałem się i ćwiczyłem wybicie. Dzień był ciepły i słoneczny. Zawody miały wielką rangę ,odbywały się na stadionie miejskim .Patronem był sam Pan burmistrz. Od kilku godzin nowy miejski stadion prawie pękał w szwach.

Od kilku tygodni trwałem w oczekiwaniu na zawody .Byłem dobrze przygotowany.

Wierzyłem ,że wreszcie mogę wygrać. Marcin ,mój najgroźniejszy rywal nie będzie brał udziału .Pewnie by wziął udział ale został powołany do reprezentacji szkoły na turniej piłkarski ,który był najważniejszym wydarzeniem sportowym festynu. Marcin był starszy ode mnie o rok, ale niższy o jakieś 10 cm. W skoku wzwyż było to bardzo ważne. Kilka razy rywalizowałem z Marcinem na szkolnych zawodach ale prawie zawsze z nim przegrywałem. Marcin ,to w ogóle była nietuzinkowa postać. Miał ładną twarz ,był lubiany i wszechstronnie sportowo uzdolniony .Dobrze biegał ,ćwiczył na drążku ,trenował wioślarstwo i odnosił w nim sukcesy na skalę ogólnopolską a do tego był chyba najlepszym piłkarzem w szkole.

Oczywiście zależało mi na wygraniu zawodów ,na pobiciu swojego rekordu. Chciałem stanąć na najwyższym podium ,być oklaskiwany przez swoich nauczycieli ,rodziców ,rodzeństwo i kumpli.. Będę wyczytany ,cały stadion usłyszy…- marzyłem sobie. Ale mój triumf zobaczy Beata ,najpiękniejsza dziewczyna w szkole a może i w całym naszym mieście ,w której podkochiwałem się w tajemnicy. Dzięki temu przestanę być dla niej anonimowy, wreszcie zwróci na mnie uwagę .Może wtedy ośmielę się zagadać do niej, zaprosić gdzieś…

Wreszcie zawody w skoku wzwyż się zaczęły. Jednocześnie trwał już kolejny mecz turnieju piłkarskiego i były rozgrywane inne konkurencje.

Szukałem wzrokiem Beaty .Była z koleżanką i coś sobie szeptały. Przyszła kolej na mój pierwszy skok, wysokość nie była duża .Wziąłem rozbieg ,wybiłem się i upadłem na materace nie strącając poprzeczki. Patrzyłem ,czy ona jeszcze była. Nie tylko była ale nawet zaklaskała mi ..Czułem się wspaniale… Po kilkunastu minutach zostało już tylko 3 skoczków Z jednym z nich zawsze wygrywałem ,tego drugiego nie znałem. Na kolejnej wysokości odpadł ten ,z którym zawsze wygrywałem Zostało już ich tylko 2.Zwycięstwo i splendor były coraz bliżej a może i dziewczyna….

Na stadionie właśnie kończyła się dogrywka .Nasza reprezentacja grała w finale. Właśnie dobiegł stamtąd niesamowity wrzask radości ,stadion wprost podskoczył.

Właśnie Marcin zdobył zwycięskiego gola na 2 min przed końcem meczu.

Mecz po chwili się zakończył i stadion jeszcze raz radował się zwycięstwem swoich. W stronę skoczni zaczęli przybywać piłkarze ..Szedł i Marcin otoczony wianuszkiem innych zawodników poklepywany a nawet niesiony na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych