Smak Niebieskiego Piwa
To o nadziei, i o tym, że kiedyś tam...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szedł szybkim krokiem w stronę dworca. Jeszcze dziś chciał opuścić miasto, odejść choć na jakiś czas od tej rzeczywistości, która go przerastała. Szedł lekko pochylony. Oglądali się za nim ludzie, jedni ze współczuciem, inni z pogardą niektórzy obojętnie, łączyła ich jedna myśl — kaleka. Na dworcu tłok, do kas długie kolejki, ustawił się w jednej z nich. Czekając, był świadkiem sprzeczki miedzy policjantem a córką Koryntu, która zaczepiała potcncjalnych klientów. Wreszcie stanął przed okienkiem kasy: - Polówkę do Suwałk, poproszę. Kasjerka wydała bilet i lekkim krokiem podążył w stronę peronu. Pociąg był już podstawiony. Znalazł pusty przedział, położył plecak, usadowił się wygodnie i otworzył puszkę tyskiego - no to rozpoczynam rehabilitacje moich myśli i uczuć - powiedział szeptem do siebie, w tym momencie zajrzał do przedziału wysoki, brodaty człowiek z gitarą: - Wieczór dobry, czy można? - Proszę, miejsca tu dosyć. Mężczyzna zdjął plecak i wraz z gitara ulokował go na półce, sam usiadł i czytał „Brudne czyny „ Marka Hłaski. Pociąg ruszył. Po kilkunastu minutach brodaty człowiek odłożył książkę i rzekł: - Sorry, mam wrażenie, że skądś się znamy. - Nie przypominam sobie, może gdzieś mnie widziałeś, mam cholernie charakterystyczny wygląd. - Nie, juz sobie przypominam, byłeś na obozie w Wiśle w 95. przyjechałem tam pod koniec do Anki Bilskiej. Jestem Janek. - Już kojarzę, opowiadałeś wtedy o żeglowaniu. Jestem Seweryn, może piwa? - Chętnie. za udana podroż. Pociąg zatrzymał się. Po chwili do przedziału weszło trzech starszych mężczyzn, gadali po niemiecku. Pociąg ruszył dalej. Nowi pasażerowie juz po chwili poczuli senność. - A ty właściwie dokąd? - zapytał Janek. - Do Suwałk, a stamtąd do Sobolewa, kumpel ma tam działkę. - Ja też w te okolice, do Maćkowej Rudy. Mam tam rodzinę. Bardzo lubię te strony, Wigry to od dziesięciu lat moja druga miłość. - Ja wiele słyszałem o tym miejscu, o Wigrach, i zatęskniłem za czymś czego nie znam. Jestem jednak przekonany, ze będziesz musiał dzielić się swoją drugą miłością. Apropo, co u Anki? - Ty nie wiesz? Dwa lata temu byliśmy we Włodawie, wynajęliśmy pokój u takiej jednej staruszki. Na drugi dzień wstałem wcześniej, aby kupić świeże pieczywo. Gdy…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Sebmisiek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…