Śmierć jest taka niecierpliwa - Rozdział I cz.1
Jak to jest pogodzić się z własną śmiercią? Czy w ogóle można? Czy serce jest po to by ratować inne życie?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nigdy nie myślałam jakie to uczucie stać przed kimś i wiedzieć że moje serce nie będzie biło już dla mnie. Jednak teraz gdy stoję przed nim i wiem, że muszę pożegnać się z moim sercem na zawsze nie zawaham, się ani chwili. Nie zawsze tak było, gdy tylko dowiedziałam się , że umieram nie mogłam w to uwierzyć. Najpierw była panika , a potem spokojne pogodzenie się z moim losem… Od początku… *** Wyszłam z gabinetu doktora Powella. Trzęsły mi się ręce, a nogi nie chciały zrobić już żadnego kroku więcej. Kolejne badania, coraz gorsze wyniki. Opadłam na fotel pełna paniki. Dlaczego ja? Mam za sobą dopiero dwadzieścia trzy lata, czy tylko tyle dane mi było przeżyć? Czy ja muszę umierać? Czy umieranie boli? Te pytania zadaję sobie co dzień od trzech miesięcy. Dokładnie tyle minęło od czasu gdy zdiagnozowano chorobę, a właściwie nie zdiagnozowano. Wiadomo tylko tyle, że nie mam więcej niż pół roku życia. Nie mam na tym świecie nikogo bliskiego oprócz przyjaciółki. Cała moja rodzina, gdzie jest? Nie mam pojęcia. Nigdy jej nie miałam. Kim jestem? Teraz w obliczu śmierci uświadamiam sobie, że nikim. Nigdy nie byłam sportowcem, nie umiałam nawet odbić piłki nogą. Nie byłam też najbystrzejsza w klasie, nie mam talentu muzycznego, a moi ludzie na kartce papieru to koło i pięć kresek. Mam średnie wykształcenie , bo nie miałam za co iść na studia. Zawartość mojego konta to 64 dolary i 19 centów. Pracuję jako pomocnik bibliotekarza, zarabiam tyle, że starcza na wynajęcie małego pokoiku na poddaszu starego secesyjnego budynku, który był kiedyś , o ironio, zakładem pogrzebowym. To, że nie bałam się wcześniej śmierci to nie przejaw odwagi, raczej tego, że nawet przez myśl mi nie przeszło to, że może być tak blisko. Spojrzałam w górę. Budynek był taki jak zawsze, daleko mu było do tego co tworzył Gaudi w Barcelonie, ale lubiłam ten styl. Wymyślne gzymsy zakończone małymi pawiami. Zabytkowe schody zaprowadziły mnie na samą górę i mimo , że mieszkałam tu już parę miesięcy to dostałam zadyszki. Położyłam na ziemi torbę i wsunęłam klucz do drzwi. Mechanizm cichutko zabrzęczał, zaskrzeczał i klamka przeskoczyła ukazując mały pokoik. Zdjęłam grubą bluzę i zawiesiłam na oparciu krzesła, jedynego jakie miałam. Rozsunęłam zasłony i ostry blask dnia wdarł się do środka. Wyciągnęłam z torby dwie bułki, sok pomarańczowy i jogurt, który wsadziłam do lodówki razem z sokiem. Ugryzłam kawałek bułki, była chrupiąca i jednocześnie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Sunnynight
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…