Smród ślepej ulicy
Gdy więcej w nas myślenia niż działania do głosu dochodzi autorefleksja.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Piątek. Po prostu piątek. Ani to dobrze, ani źle. Jutro będzie więcej czasu na odpoczynek. Czy będę potrafił z niego skorzystać? Czy nie łatwiej jest planować przyszłość niż teraźniejszość. Nie sądzisz?
Nie chodzi o czarnowidztwo, ale raczej o brakwidzenia. Pozostaje perspektywa zblokowana na inne ewentualności. Obojętność. Narzekanie na weekendy w szkole, marudzenie na weekendy poza domem, na weekendy kacowe, na weekendy bez planów, ale problem nosi inne imię. To brak pomysłu. Brak planu na każdy wieczór pomiędzy poniedziałkiem a piątkiem. Od miesięcy spędzam dni w ten sam sposób i własne otoczenie zaczyna mi pachnieć stęchlizną bocznej, zapomnianej i zaszczanej ślepej uliczki.
W takie dni jak dzisiaj boję się o wypalenie pasji, której w sobie tak długo szukałem. Boję się chwili zwątpienia, gdy zapytam siebie – a po co ci to wszystko? Po co to robisz? Jaki sens jest w tym, by poświęcać tak wiele czasu na pianino? Jaki jest sens, by wyzbywać się w życiu innych radości, możliwości czy ewentualności? Paradoksalnie pytam siebie i nie znajdując odpowiedzi wracam w to samo miejsce. Więc pytam ponownie – czy wracasz czekać na odpowiedź czy bez względu na nią pozostaniesz w miejscu? Łatwo jest rzucać w próżnię studni zdania, które poza echem bezdennej pustki nie przynoszą żadnej reakcji. A zatem egzystencjalny rachunek zasiliłem kolejnymi dwoma pytaniami bez odpowiedzi. Nie ostatnimi.
Siedzę i gram. Gram dlatego, że lubię. Gram też (i to zdaje się smutne), bo nie mam pomysłu jak wypełnić czas wolny. Nie mam okazji, by pomyśleć jak go inaczej wykorzystać. No bo gram, stale.
Czy funkcja dzielenia włosa na czworo jest aktywna tylko w zafiksowanych analnie umysłach? W takich, co w pierwszej kolejności muszą rozważyć wszelkie za i przeciw. W tych, które koniecznie muszą skosztować czterech kierunków świata, by wybrać ten właściwy? Ale który to? Co jest jego miarą? Za czym tak naprawdę się rozglądamy? Jakie to męczące i nużące, kiedy nie używa się myślenia do spraw istotnych. To jak umysłowy onanizm, prowadzący do wypatrzenia funkcji zdrowej osoby. Przecież nie do tego…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil mbrznk
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…