Spadek 1: Złe miejsce
Przygoda spadkobierców pewnego domostwa :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
AKT 1
1. PLENER: WYSPA Noc. Widać kawałek morza i wyspę, o brzegu porośniętym drzewami.
2. PLENER: ŁĄKA Noc. Łąka przy parku. Po łące idzie zataczając się i podśpiewując starszy mężczyzna. Zza drzew w karku wychodzi, sprawiając wrażenie jakby „płynęła” w powietrzu, dziewczyna widmo. Cała biała, półprzezroczysta, ubrana w długą suknię. Dziewczyna widmo staje na wprost pijanego człowieka.
MĘŻCZYZNA: (zachrypniętym głosem) O! Kogo ja widzę! (czka) Nie jest to za późna pora na ciebie dziecko? (czka)
Dziewczyna widmo uśmiecha się, bierze twarz mężczyzny w dłonie i całuje go. Słychać odgłos siorbania. Ciało mężczyzny zaczyna się marszczyć, kurczyć i brązowieć. Dziewczyna widmo upuszcza na ziemię to co pozostało z mężczyzny i odchodzi znowu do parku.
AKT 2
1. PLENER: WZGÓRZE Dzień. Wzgórze porośnięte trawą, kwiatami i gdzieniegdzie pojedynczymi drzewami. Jedno zbocze wzgórza strome, spadające do morza, drugie zbocze łagodne, na nim ścieżka prowadząca do jednopiętrowego, białego domu z czerwonym dachem, stojącego na tym wzgórzu.
2. WNĘTRZE: GŁÓWNY POKÓJ W DOMU Główny pokój, ściany pomalowane na biało, na podłodze bordowy dywan. Na głównej ścianie duże okno, koło niego na stole telewizor i odtwarzacz DVD. Naprzeciwko telewizora stoi kanapa. Na kanapie siedzi czworo siedemnastolatków, dwie dziewczyny i dwóch chłopaków. Jeden siedemnastolatek, Adam, stoi przy stole z telewizorem.
EWA: Adam, mówisz, że twój wujek tutaj nie mieszkał? Przecież jest tutaj wszystko: łazienka, kuchnia, biblioteka, ten pokój, a na górze pięć sypialni. Skąd twój wuj miał ten dom? Dlaczego przepisał ci go w spadku? I dlaczego masz go odziedziczyć razem z czterema, wybranymi przez siebie znajomymi?
ADAM: Nie wiem tego. Ale mam nadzieję, że wszyscy się za chwilę tego dowiemy, jak zobaczymy co jest nagrane na tej płycie.
Adam, czarnowłosy chłopak włącza telewizor i odtwarzacz DVD. Bierze płytę leżącą koło telewizora i wkłada ją do odtwarzacza. Na ekranie telewizora pojawia się starszy, siwy człowiek z siwymi wąsami i brodą, siedzący na fotelu przy kominku.
ADAM: To mój wujek.
WUJEK: (głos z telewizora) Witaj Adamie. Jeżeli oglądasz mnie teraz, to znaczy, że ja nie żyję, a ty otrzymałeś w spadku po mnie ten dom, w którym się teraz znajdujesz. Mam nadzieję, że są teraz z tobą twoi znajomi, których kazałem ci wybrać.
Chwila ciszy.
WUJEK: (głos z telewizora, kontynuuje) Pewnie zastanawiasz się skąd mam ten dom i czemu akurat tobie go przepisałem? Ten dom dostałem od przyjaciela w spadku, po którym przejąłem przywództwo w naszym bractwie.
Znowu chwila przerwy.
WUJEK: (głos z telewizora, kontynuuje) Ten dom od wieków, od chwili założenia tej wyspy, należy do bractwa, które zajmowało się zwalczaniem sił ciemności. Bractwo to walczyło z duchami, wampirami i różnymi demonami nawiedzającymi to miejsce. Wszelkie potrzebne wiadomości znajdziecie w książkach znajdujących się w bibliotece tego domu i w internecie.
Przerwa.
WUJEK: (głos z telewizora, kontynuuje) Ciebie mój Adamie wybrałem na spadkobiercę tego domostwa, ponieważ z tego co wiem, to interesujesz się siłami nadprzyrodzonymi. I chociaż moje bractwo przestało już istnieć trzy lata przed nagraniem tej wiadomości, mam nadzieję, że ty wskrzesisz tradycję i założysz nowe bractwo do zwalczania sił ciemności. Po to zaleciłem ci wybrać czterech znajomych. Nasze bractwo zawsze składało się z pięciu osób.
Cisza.
WUJEK: (głos z telewizora, ciągnie) Jak, mam nadzieję, mogliście się przekonać, ten dom jest przystosowany do tego, żeby spędzić w nim nawet kilka dni. Rozejrzyjcie się jeszcze po tym domostwie. Mam nadzieję, że zechcecie przyjąć na siebie rolę bractwa. Przede wszystkim na ciebie Adamie liczę.
Obraz zanika. Adam wyjmuje płytę i wyłącza telewizor. Zapada chwila ciszy. Po chwili z kanapy wstaje Dawid, ścięty na łyso, wysoki chłopak.
DAWID: (śmieje się) Co to za bzdury? Bractwo zwalczające siły ciemności? Zdaje się, że twój wujek sobie z ciebie zakpił. (poważnieje) Szkoda tylko, że z nas też. Idę stąd!
Ewa, brunetka o włosach długich do ramion, zrywa się z kanapy.
EWA: Czekaj! (waha się) Słyszałeś dzisiejsze wiadomości? Cały czas mówią o tych pomarszczonych zwłokach, znalezionych dzisiaj rano przy parku. Jak myślisz, kto to mógł zrobić?
DAWID: (drwiącym głosem) Pewnie jakiś wampir lub inny demon. (normalnie) Wybacz. Ja nie wierzę w nadprzyrodzone siły ciemności i nie mam zamiaru zakładać jakiegoś tam bractwa. Wy róbcie co chcecie. Wychodzę.
Dawid opuszcza pokój. Słychać jego kroki na korytarzu, a potem trzaśnięcie wejściowych drzwi.
ADAM: A co wy na to?
Tomek, blondyn z włosami na żel wstaje z kanapy.
TOMEK: Ja nie jestem przekonany co do bractwa, ale myślę, że warto się trochę rozejrzeć w tutejszej bibliotece.
Magda, długowłosa blondynka też wstaje z kanapy i staje przy Tomku.
MAGDA: Jestem za.
EWA: Więc na co czekamy? Chodźmy do tej biblioteki. Może dowiemy się czegoś na temat zbrązowiałych, pomarszczonych zwłok.
3. PLENER: PARK Noc. Łąka przy parku. Idzie dwóch, dwudziestoletnich chłopaków, zatrzymują się. Podają sobie ręce i rozchodzą się. Jeden idzie prosto, drugi wchodzi do parku. Chłopak w parku idzie ścieżką. Zza drzew wyłania się dziewczyna widmo. Chłopak przystaje osłupiały zaczyna drżeć i cofać się. Dziewczyna widmo cały czas „podpływa” do niego.
CHŁOPAK: (drżącym głosem) Kim jesteś? Czego chcesz?! Odejdź ode mnie!
Chłopak odwraca się i zaczyna uciekać. Dziewczyna widmo znika, aby pojawić się wprost przed przerażonym chłopakiem. Chłopak gwałtownie się zatrzymuje. Dziewczyna widmo bierze jego twarz w swoje dłonie. Na twarz chłopaka występują krople potu, chłopak wydaje z siebie jęk przerażenia. Dziewczyna widmo uśmiecha się i całuje go. Słychać siorbanie. Ciało chłopaka zaczyna kurczyć się, marszczyć i brązowieć.
AKT 3
1. WNĘTRZE: BIBLIOTEKA W DOMU NA WZGÓRZU Biblioteka, pokój zastawiony regałami z książkami. Na środku pokoju stoi okrągły, drewniany stolik, przy którym na krzesłach, pochyleni nad książkami, siedzą Adam, Magda i Ewa. Przy jednej z pomalowanych na niebiesko ścian stoi biurko z komputerem, przy którym siedzi Tomek.
TOMEK: I co macie coś na temat tych zwłok?
ADAM: Nic. A ty? W internecie powinieneś coś więcej chyba znaleźć niż my.
TOMEK: Nic z tego. Tylko wzmianki o znalezionych dzisiaj rano na przeciwnym krańcu parku drugich pomarszczonych zwłokach.
EWA: Bractwo, nie bractwo, dobrze by było, gdybyśmy się czegoś na ten temat dowiedzieli i mogli jakoś powstrzymać tego, albo to co morduje niewinnych ludzi.
Słychać jak ktoś wchodzi do domu i kroki na korytarzu.
DAWID: (głos z korytarza) Gdzie jesteście?!
ADAM: W bibliotece!
Drzwi do biblioteki się otwierają i staje w nich Dawid.
MAGDA: A ty co tu robisz? Zmieniłeś zdanie?
DAWID: O bractwie i zjawiskach nadprzyrodzonych nie. Ale jeżeli jest jakakolwiek szansa, nawet bardzo znikoma, aby znaleźć tego mordercę, to chcę mieć w tym udział. Dzisiejsza ofiara była moim kolegą z lat dzieciństwa. Chcę znaleźć tego, kto mu zrobił coś takiego. Macie coś na ten temat?
ADAM: Jeszcze nie. Ale nie poddajemy się i szukamy dalej. My w książkach, a Tomek w internecie.
DAWID: Spróbuję wam pomóc.
Dawid podchodzi do jednego z regałów i przygląda się książkom. Po chwili wybiera jedną z nich i otwiera siadając przy okrągłym stoliku.
DAWID: A tak w ogóle to wybieram się dzisiaj na zwiady na jeden z krańców tego przeklętego parku. Idzie ktoś ze mną.
MAGDA: Ja pójdę z tobą. Nie ważne co myślisz o bractwie. Jesteśmy zespołem wszyscy i powinniśmy się trzymać razem.
DAWID: Co ty na to Adam?
ADAM: Nikt nie wybrał przywódcą naszego zespołu, więc nie mogę decydować. Jak chcecie to idźcie. Poszedłbym z wami, ale dzisiaj nie mogę. Ale może Tomek lub Ewa z wami pójdą.
DAWID: Nie trzeba. Idziemy tylko na zwiady. Dzisiejszej nocy postaramy się w nic nie mieszać.
2. PLENER: PLAC ZABAW PRZY PARKU Noc. Dziecięcy plac zabaw przy parku. Po środku placu stoją Dawid i Ewa. Z głębi parku słychać kobiecy pisk. Dawid i Ewa spoglądają na siebie, po czym biegną w kierunku pisku. Po chwili zatrzymują się i kryją za krzakami. Obserwują białą, półprzezroczystą zjawę i stojącą naprzeciw niej parę ludzi w średnim wieku. Kobieta wydaje z siebie jeszcze jeden pisk i blada, zemdlona pada na ziemię. Dziewczyna widmo całuje, stojącego obok zemdlonej kobiety, mężczyznę. Ciało mężczyzny zaczyna się kurczyć i marszczyć. Obserwująca to z ukrycia Ewa odwraca wzrok. Dawid kładzie drżącą rękę na jej ramieniu i mocno zaciska. Dziewczyna widmo upuszcza zbrązowiałe i pomarszczone zwłoki na ziemię, spogląda na leżącą kobietę. Odwraca się i oddala między drzewa. Przerażeni i drżący Dawid i Ewa wycofują się.
3. WNĘTRZE: BIBLIOTEKA W DOMU NA WZGÓRZU Dzień, biblioteka. Adam, Ewa, Dawid i Magda siedzą przy okrągłym stoliku, Tomek siedzi przy komputerze.
ADAM: A więc mamy sprawę z duchem jakiejś dziewczyny? Tomek znajdź w internecie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Brychu7
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…