Spotkanie
Spotkał kobietę swojego życia.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Otworzył oczy i zobaczył ją leżącą na boku naprzeciw siebie. Jej oczy wpatrywały się w jego twarz. Była naga. Słońce, rozświetlało całe pomieszczenie swym blaskiem, ukazując mu piękno kobiecego ciała. Była to pora, kiedy zza okna nie dochodziły już żadne dźwięki porannego chaosu, ogarniającego co dzień miasto. Spróbował sprawdzić która godzina, ale zegarek był poza jego zasięgiem. Spojrzał na kobietę. Widział ją pierwszy raz w życiu, a jednak miał wrażenie, że skądś ją zna. Wstał, podszedł do okna. Świat na zewnątrz wydawał się uśpiony, jakby odpoczywał przed wieczornym wybuchem życia. Gorące powietrze napływające do pomieszczenia skłoniło go, żeby zamknąć okno. Spojrzał na zegarek – było już prawie południe. Musiał się pospieszyć, jeśli chciał zdążyć na spotkanie.
- Kim jesteś? - Po prostu jestem. - Dziwna odpowiedź. Napijesz się czegoś? Kawa, herbata? A może kieliszek Martini? - O tej godzinie proponujesz mi Martini? - Co za różnica? - Ok. Niech będzie. - Ubierz się. - Dlaczego? Wstydzisz się nagiego ciała? - Ubierz się. - Nie mam w co. - Jak to? - Nie mam ubrań. - To jak tu przyszłaś? - Po prostu. - Słuchaj, śpieszę się, więc nie mam ochoty na głupie gierki. Jak się tu znalazłaś? - Przyszłam do ciebie w nocy. - Nie słyszałem cię. - Spałeś. - Jak otworzyłaś drzwi? - Były otwarte. - Kim jesteś?? - Już ci mówiłam – po prostu jestem. - Czy ja cię znam? - Każdy mnie zna. - Przestań mówić w ten sposób. To, że jesteś piękna i naga, nie daje Ci prawa, do traktowania mnie jak powietrze. Wkradłaś się do mojego mieszkania, leżysz w moim łóżku. Co to ma być? Wyjaśnij mi to! - Przestań tyle gadać. Chodź do mnie.
* * *
- Chcesz zapalić? - Dzięki. Dużo palisz? - Dużo. - Palenie zabija. - Tak mówią. - To prawda. Uwierz mi. - Niech im będzie. - Kiedyś palenie cię zabije. - Nie zależy mi. Dobra wstajemy. Mam spotkanie o 15, a jeszcze musze wyjaśnić, skąd się tu wzięłaś i kim jesteś. - A pozwolisz mi się ubrać? Mogą być dżinsy i zwykła koszulka. Gorąco jest. - Ok. Chyba coś znajdę. To teraz
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Inkwizytor
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…