Spotkanie
Tym razem nieco lżejsze opowiadanie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
SPOTKANIE
Mężczyzna siedział przy kawiarnianym stoliku ustawionym tuż obok głównej promenady wiodącej w kierunku plaży. Czytał w skupieniu książkę i wydawało się, że w ogóle nie zwraca uwagi na tłumy ludzi przewijające się obok niego. Co pewien czas sięgał po filiżankę z kawą nawet na chwilę nie odrywając oczu od czytanego tekstu. Niespodziewanie jego uwagę rozproszył przeraźliwy dźwięk nieudolnie odsuwanego krzesła, którego aluminiowe nogi szorowały po chodniku. Uniósł nieśpiesznie wzrok znad książki. Do stolika przy którym siedział próbowała dosiąść się wysoka blondynka o mocno spalonej słońcem skórze. Próbowała, ponieważ w rękach miała wiele różnych toreb z nazwami znanych domów mody, które chciała najpierw za wszelką cenę ustawić na krzesłach, jednak w żaden sposób jej to nie wychodziło. Kolejne ruchy powodowały tylko coraz bardziej przeraźliwe dźwięki przesuwających się mebli.
- Do jasnej cholery – zaklęła – Co za….
Mężczyzna przypatrywał jej się z pełnym spokojem i dość dużą uwagą. Kobieta niewątpliwie zwracała na siebie dużą uwagę swoją urodą jednak ogólnie jej wygląd był bardzo wyzywający i tandetny. Po chwili umościła się centralnie na środkowym krześle, a torby spoczęły rozlokowane bo obu jej bokach. Mężczyzna zauważył, że pomimo iż były dobrze ustawione, to kobieta wciąż trzymała je w rękach, jak by bała się, że ktoś je ukradnie. Patrzyła na niego z wyraźnym niesmakiem.
- Szukam cię wszędzie, a ty sobie ot tak, tu siedzisz? – wypaliła – Co ty tu w ogóle robisz?
- Czytam – odparł mężczyzna.
Kobieta westchnęła głęboko.
- No ale jak ty w ogóle możesz się tak zachowywać! – niemal krzyknęła na niego – Co ty sobie w ogóle wyobrażasz? Że ja tak będę za tobą łaziła i cię szukała?
Przy każdym wypowiadanym przez nią słowie ręce zabawnie się ruszały mimowolnie potrząsając papierowymi torbami, które szeleściły złowrogo. Mężczyzna nic nie odpowiedział. Patrzył na blondynkę, a ta najwyraźniej nakręcała się coraz bardziej.
- Przecież się umówiliśmy, ty znikasz, ja na ciebie czekam – mówiła z taką pasją – W ogóle to myślałam, że uciekłeś!
- Dlaczego miałbym uciekać? – zapytał mężczyzna.
- No nie wiem, tak sobie pomyślałam, że dla ciebie to był jakiś jeden numerek na jedną noc i tyle – odpowiedziała – Że to wszystko co mi mówiłeś to tylko tak wiesz, dla bajeru żeby mnie przelecieć.
Mężczyzna powoli odłożył książkę na stół i sięgnął do wiszącej na oparciu krzesła marynarki. Wyciągnął z niej portfel, a z niego po chwili nieco zgięte zdjęcie. Rozprostował je i położył na stoliku przed kobietą. Blondynka nareszcie uwolniła ręce z toreb i podniosła fotografię. Patrzyła na nią z dziwnym wyrazem twarzy, na której mieszało się zdziwienie z głębokim…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Quasar
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…