Srebrnooka Rozdz.II
Arianie inaczej Srebrnoocy. Pradawny i waleczny ród. Istoty kontrolujące srebrny ogień. Wojownicy od wieków walczący z najgorszym złem ziemi aniołami-demonami zwanymi Kurotenshi (jap. czarne anioły).
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
II
Ogień trzaskał w kominku. Blask płomieni padał na zamyśloną twarz mężczyzny. Biła z niej mądrość, doświadczenie i pewna drapieżność. - Jesteś pewna? Znalazłaś jedną z zaginionego rodu? - Tak. Odparła podniecona dziewczyna – Jest tak jak myślałam. Dzięki temu mogliśmy ją znaleźć. - Wiesz, że nie pójdzie tak łatwo – Mężczyzna zwrócił wzrok na płomienie. Dziewczyna kiwnęła głową i popatrzyła na postacie zgromadzone w izbie. - Wszyscy na ciebie liczymy… Elis. - Nie zawiodę cię Raidonie.
***
Colleen postanowiła jutro opuścić miasto i udać się na wschód do Arinas. Starała się omijać Ziemie Północy. Ziemie demonów. Zeszła na dół do gospodyni Ellmy, by zapłacić jej za pokój. Była to miła osoba. Trochę nadopiekuńcza i wręcz ciekawska. Każda plotka miała swoje ujście u niej. - Witaj! – powitała ją gospodyni – Wyspałeś się Ruko? ,,No tak” pomyślała Colleen. Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do swojego męskiego imienia. Zanim dziewczyna zdążyła odpowiedzieć Ellmy powiedziała: - Masz gościa. Przyszła do ciebie jakaś młoda dziewczyna – uśmiechnęła się – Zdążyłeś już kogoś poznać, chociaż chodzisz taki tajemniczy i nie pokazujesz twarzy? Dziewczyny lubią tajemniczych, co? Gospodyni roześmiała się i poszła do kuchni. Colleen nawet nie zwróciła uwagi na jej docinki. ,,Dziewczyna? O kogo chodzi?” Szybko ruszyła lewej części gospody, gdzie znajdował się bar. Przesiadywały tam różne typy, więc wolała tu nie zaglądać. Przy jednym z drewnianych stolików siedziała wczoraj spotkana dziewczyna. ,,Jak ona mnie znalazła?” Pomyślała zaskoczona Arianka. ,,Na dodatek w ogóle nie wyczuwam jej aury”. Zaniepokojona ruszyła ku nieznajomej. Elis uśmiechnęła się do niej i wstała. - Witaj! Znowu się spoty… - Czego chcesz? – warknęła Colleen – Kim jesteś? - Och! – mruknęła urażona dziewczyna – Przepraszam myślałam, że zrobię ci niespodziankę. Wczoraj przedstawiałam się. Jestem Elis. Zamierzałam zwiedzić miasto i pomyślałam, że dotrzymasz mi towarzystwa. Colleen chciała jej przerwać lecz ta widząc to ciągnęła dalej. - Słyszałam, że masz na imię Ruko. Niespodziewanym ruchem Elis złapała…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Shana18
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…