Wróć do katalogu

Statu quo.

Krótki felieton na temat wojny gruzińsko-rosyjskiej.

Vettghern, opublikowano , 4 min czytania, 3,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Obserwujmy wojnę w Gruzji, bo dokładnie tak samo będzie wyglądała ta u nas.

Działania wojenne rozpoczęte w tym tygodniu są wyraźnym sygnałem, że obecna Rosja przypomniała sobie o dawnych czasach świetności. Ingerencja w suwerenność europejskiego państwa jakim jest Gruzja powinna bardzo zaniepokoić wszystkie wolne narody Europy środkowowschodniej. Oświadczenia Prezydenta Dmitrija Miedwiediewa i premiera Wladimira Putina o tym, że misja sił rosyjskich jest wyłącznie pokojowa jest jednym z elementów zasłony dymnej mającej na celu mydlenie nam oczu. Przeciwko argumentowi za tym, że Rosja występuje w obronie swoich obywateli świadczy fakt, ze w Europie mamy do czynienia z wieloma nacjami wcielonymi w granice obcych państw. Praktycznie, żadna z tych nacji nie występuje przeciwko własnym władzom. By być obiektywnym należy przytoczyć te, które walczą.

Baskowie. Wszyscy znamy terrorystyczną organizacje ETA, która stoi za wieloma akcjami przeciw rządowi Hiszpanii. Jak dotąd nikomu nie przyszło do głowy by wyjść naprzeciw potrzebom Basków i pomóc im się wyzwolić. Może Francja, której około 200 tys. obywateli to Baskowie postanowi pomóc sąsiadom – nie wiadomo.

Katalończycy. Naród mniej bojownicy niż Baskowie, ale równie bardzo pragnący suwerenności. Ostatnimi czasy uzyskał dość znaczną autonomię w Hiszpanii, przez co pewnie nikt jej nie najedzie. Poszukajmy bardziej rodzimych przykładów.

Śląsk jest mieszaniną kulturową ludności słowiańskiej i germańskie. Lata takiego stanu rzeczy wytworzyło w rdzennych mieszkańcach swoista autonomię mentalną. Ostatnimi czasy obserwuje się zakusy na to by Śląsk otrzymał autonomię. Nie do końca jest jasne z jaką grupą etniczną mieszkańcy chcą się utożsamiać ale mogą być pewni jednego, że z całą pewnością Niemcy lub Austria przyjdą im z pomocą gdy podniosą raban.

W samej Polsce, miejscu, gdzie co kilkadziesiąt kilometrów mowa wstępuje w inne narzecze można by szukać różnych

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych