Wróć do katalogu

Stoik

O historii młodzieńca, który...

Achaa13, opublikowano , 5 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Stoik

Wielkie Lato kończyło swoje panowanie. Z domów zaczął ulatywać dym. Wiatr przypominał o sobie hucząc, świszcząc, śpiewając. Niebo popłakiwało słodkimi, życiodajnymi łzami. Ze złotych pól zostały ziemne ruiny. Chmury piętrzyły się, szare i zwaśnione. Często wzniecając walki to na krzyki, to na ogień. W oknach starej, pociemniałej kamienicy, na rogu ulic i niedaleko antykwariatu, paliło się wiele świateł. Jedne jaśniejsze, inne przytłumione, niektóre spokojne i przytulne lub tryskające elektryczną energią. W jednym z okien białe, lecz pożółkłe ze starości firany, były odsłonięte. Mieszkanie na trzecim piętrze nie charakteryzowało się niczym szczególnym. Były tam pomalowane na biało ściany ze ściennymi panelami oraz mnóstwem obrazów, mieszaniną barw i myśli. Podłogi miały parkiet, osłonięty puszystymi dywanami. W pokoju z oknem na zachód stała skórzana kanapa, bujany fotel, przestarzały telewizor, sporych rozmiarów biblioteczka oraz masywne, dębowe biurko. Na nim stała ciężka maszyna do pisania. Wokół unosił się aromat suszonych grzybów, jabłek, herbaty i starych książek. Panował spokój potęgowany ciszą na ulicach oraz pękającym czasami drewnem, palącym się w kominku. Szary, gruby kocur wdrapał się na kanapę i ogrzewał się przy ogniu. Nieregularne stukanie w maszynę do pisania wznosiło senny nastrój. Ma krześle siedział starszy człowiek. Jego głowa była zalana siwizną, a twarz poorana zmarszczkami. Mężczyzna uśmiechał się pogodnie a w bladozielonych oczach malował mu się spokój. Spod starych dłoni pojawiały się kolejne litery. - Nie dalej jak wczoraj zapytano mnie czy od zawsze jestem stoikiem – pisał- Otóż nie, mój stoicki tok myślenia wykształcił się w wyniku pewnej nieszczęśliwej historii. Rzecz działa się jakieś czterdzieści lat temu. Jako młody maturzysta nie przejmowałem się ani nauką, ani przyszłością. Byłem rozentuzjazmowany, optymistyczny, głupi. Do matury zostało niewiele czasu, ale ja nie dbałem o to. Pewnego późnego, zimowego wieczoru, gdy wracałem do domu od przyjaciela,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych