Wróć do katalogu

Stoizm

Opowiadanie o dziewczynie która ma nie najlepszy dzień.

Janette6, opublikowano , 4 min czytania, 1,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Była bardzo spokojna noc. Na niebie świeciły tysiące gwiazd, a jedna dziewczyna siedziała w oknie przyglądając się z głową pełną marzeń. Do pokoju weszła matka Karoliny. Przerwała ciszę słowami: - Córeczko połóż się już, jutro masz przecież ważny test. Dziewczyna spojrzała na kobietę i pokiwała głową, zgadzając się. Następnego dnia miał się odbyć ważny test, który miał zdecydować, kto przejdzie na drugi rok studiów. Karolina położyła się w łóżku, po piętnastu minutach zapadła w głęboki sen. Kiedy otworzyła oczy, było już jasno. Leniwie przeciągnęła się, spojrzała na zegarek- wskazywał 6:15. Dziewczyna wstała z łóżka i założyła różowe, włochate kapcie. Poczłapała do kuchni, wstawiła wodę na kawę. W tej chwili weszła matka w szlafroku. - Dlaczego tak wcześnie wstałaś? –spytała kobieta ziewając. - Nie mogłam dzisiaj spać – odrzekła dziewczyna wlewając do kubków wrzątek. - Ja przygotuje śniadanie, ty idź się ubrać i umalować – Karolina uśmiechnęła się i poszła do swojej łazienki. Kiedy miała wyjść z domu, tata wpadł na nią z kubkiem kawy. - Przepraszam córeczko – rzekł mężczyzna lekko zdenerwowany, patrząc na białą bluzkę z plamą po kawie. - Nic się nie stało, zmienię na koszulę – odrzekła dziewczyna z uśmiechem. Po zmianie ubrania pojechała na uczelnię. Wszystkich studentów zaproszono do sali, gdzie miał się odbyć decydujący test. Prawie każdy był zdenerwowany oprócz Karoliny która była pewna siebie. Kiedy studenci zasiedli w wyznaczonych miejscach, powiedziano im podstawowe rzeczy m.in. ile będzie trwał test. Po napisaniu testu wszyscy użalali się nad sobą. Karolina śmiała się z nich z myślą „Jak można być tak żałosnym i tak narzekać”. Pod salą czekał jakiś człowiek. Gdy dziewczyna wychodziła z miejsca egzaminu, została przez niego zatrzymana. - Panna Cid? –zapytał mężczyzna, stojąc na drodze dziewczyny. - Tak, a o co chodzi? – spytała ze spokojną miną. - Policja, proszę ze mną – odrzekł poważnie policjant pokazując odznakę. - Oczywiście – odrzekła…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych