Wróć do katalogu

Strajk!

Rozluźnił kosztowny krawat, opadł na fotel i objął teczkę. Nie otworzył jej przez całe spotkanie.

kapustka, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Po nieudanym zebraniu młodej lewicy Janek wracał tramwajem do domu. Rozluźnił kosztowny krawat, opadł na fotel i objął teczkę. Nie otworzył jej przez całe spotkanie. Kilkakrotnie rozpoczynał wypowiedź, ale mówił tak niewyraźnie, że wkrótce deptał go silniejszy głos. Kontynuował jeszcze chwilę, ale milknął pod naciskiem ganiących spojrzeń. Własny upór, być może nadmierny, dręczył go wyrzutem sumienia, wzmacniał szczękościsk i podnosił histeryczny ton głosu.

Tramwaj wypełniał przyjemny zapach wieczornego powietrza, które gnało ponad pustymi krzesłami i owiewało nielicznych pasażerów. Wśród nich jeden zaniedbany staruszek zwracał szczególną uwagę. Krzyczał do urojonego słuchacza. - Tak, tak, wszyscy odpoczywają, ale ja muszę zapierdzielać! – mężczyzna wpadł w namysł. – Mam nadzieję, że masz już na oku kogoś, do przynoszenia pieniędzy ... bo ja już nie zamierzam tego dłużej robić! – Energicznie kiwał głową, jakby tłumaczył coś ważnego. Sprawiał wrażenie, że ktoś faktycznie siedzi naprzeciw i wysłuchuje pokornie.

Janek usiadł tuż za nim. - Przepraszam, pomyślałem, że miałbym dla pana pewną propozycję pracy. - A co by to miało być? – odpowiedział po długiej przerwie. Był okropnie brudny i przetłuszczony, ale trzeźwy. Jeśli pomysł wypali, będzie potrzebował nowego ubrania. Ostatecznie może to być garnitur z lumpeksu. - Chciałbym, żeby odczytał pan dwie kartki w moim imieniu. - Mogę to zrobić, czemu nie - przesadnie wzruszył ramionami i przechylił się na bok. Gestykulacja była tak wymowna, że zrozumiałby ją nawet obcokrajowiec. - Możemy zrobić małą próbę najpierw? - Taką, powiedzmy, za dziesięć złotych. - Dobrze. Niech pan zachęci mnie,

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych