Wróć do katalogu

Strażnik - Przeciętny dzień z życia (opowiadanie p

Pierwsze z cyklu opowiadań poprzedzających poprzedzających powieść osadzoną w tych samych realiach.

Killim, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wbiegłem na ostatnie piętro zamkniętej kamienicy. Wiedziałem, że to coś czai się za drzwiami. Nie wiedziałem tylko co. Wyczuwałem jakąś złą siłę, ale niezbyt potężną. Taka robota po obiadku. Wyciągnąłem berretę. Naboje ze stopu srebra i elmitru powinny załatwić sprawę. Do emlitru dalej nie byłem przekonany, ale „środowisko” zachwalało to jako dobry dodatek. Na wszelki wypadek wziąłem jednak rękawice z posrebrzanymi miejscami na kostki. Spokojnie otwarłem drzwi. Na podłodze leżało ciało. Właściwie to już resztki ciała. Wnętrzności wygryzione, kości walające się po pokoju, głowa gdzieś w rogu pomieszczenia. Piękny sen Hannibala Lectera. Nie widziałem jednak nigdzie sprawcy. Ciche sapanie dochodzące z sąsiedniego pokoju zdradziło go. Powoli tam podszedłem. Stwór spoglądał na mnie. Brązowa łuskowata skóra ociekała krwią. Rybie ślepa wpatrywały się tępo we mnie. Po chwili wielka, mająca dobre 3 metry i 200 kilo masa rzuciła się w moim kierunku. Wystrzeliłem dwa razy w głowę. Stwór ryknął, ale szarżował dalej. Zanim odskoczyłem uderzył we mnie. Odleciałem na dobre parę metrów. Wyryczał: -Zejdź mi z drogi śmiertelniku, nie możesz się równać z potęgą Treya Wazgotha! -Jesteś fanem Morbid Angel? - zapytałem – Trey nie byłby zadowolony z tego, że taki frajer używa jego imienia. Kumpel władcy R'yleh doskoczył do mnie. Przeturlałem się i wstałem. Strzeliłem ponownie. Pocisk przeszedł przez tył głowy bydlęcia. Doskoczyłem i uderzyłem pięścią w jego szyję. Czyste srebro jednak było najlepsze, do tego pociski nigdy nie miały takiej siły. Mój nowy koleżka padł na ziemię. Uderzyłem ponownie, ale w plecy. Znowu ryknął. -Już nie dramatyzuj, jeszcze parę ciosów i możesz pozdrowić Cthulhu. Bestia jednak okazała się czymś więcej niż zwykłym olbrzymem z ochotą na ludzkie mięso. Poczułem mentalne uderzenie i zatoczyłem się. Wróg wstał i chwycił mnie z szyję. Wypuściłem broń. Gdybym był zwykłym człowiekiem już bym nie żył. Na szczęście bycie strażnikiem powodowało pozytywne zmiany w fizyczności. Dopiero teraz odkryłem, czemu ścierwo nie chciało umrzeć po standardowej metodzie. Było jedynie siedliskiem czegoś silniejszego, pasożyta. Energia bijąca z wnętrza

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych