"Studnia"
fantazja wyrwana z dziecięcych marzeń....
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nadszedł upalny sierpień. W samo południe, kiedy słońce najmocniej grzało, wysepka polnych karłowatych sosen niemo kibicowała szóstce chłopców, którzy strzelali piłką do bramki ułożonej w pośpiechu z polnych kamieni. Ich bose stopy grzęzły po kostki w gorącym, miałkim piasku. Zafascynowani grą nie zwracali uwagi na tę niedogodnosć. Oprócz chłopców pozornie nie było widać żywej duszy. Teczki z przyborami wiedzy rzucone niedbale pod wysoki jałowiec, cierpliwie czekały na swych właścicieli. Żaden z amatorów piłki nożnej nie widział szczuro podobnego zwierzaka, który z pobliskich krzaków śledził swoimi czerwonymi ślepiami ruchy grających i loty piłki. Przy pustej, polnej drodze stała stara, sucha studnia, ogrodzona niechlujnie krzywymi żerdziami. Nie dodawała ona uroku temu ponuremu krajobrazowi. "Pożyczoną" bez wiedzy nauczyciela piłkę chłopcy mieli dyskretnie zwrócić w dniu następnym. W pewnym momencie silnie kopnięta futbolówka poszybowała za wysoko. Prowadzona siłą wzroku ukrytego, tajemniczego zwierzaka zmieniła tor lotu i wpadła prosto w czeluść odkrytej studni. Chłopcy w mgnieniu oka sforsowali ogrodzenie. Okrążyli studnię ze strachem patrząc w ciemną otchłań, która kojarzyła się im z bramą do piekła ze starych legend i bajek. Prowodyr grupy szybko podjął decyzję, aby przynieść długie liny, których nie brakowało w chłopskich zagrodach. Po tych linach jeden z chłopców miał być opuszczony na dno studni. Spojrzeli po sobie niemym wzrokiem. Kto "wyłowi" ze studni tę nieszczęsną, "pożyczoną" ze szkoły piłkę? Dając sobie równe szanse, każdy miał brać udział w losowaniu tzw."ciągnięcia" zapałek. W dyskusji nie brał udziału skromny chłopak,schludnie ubrany, ale bez szpanerstwa panującej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil wladtur48
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…