Wróć do katalogu

Sygnał z odległej galaktyki. Część I.

Opowiadanie w odcinkach o poszukiwaniach życia pozaziemskiego.

dudens, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wołanie z odległej galaktyki. Część I.

Profesor Robert Goldstein miał 52 lata, na które jeszcze nie wyglądał mimo osiadłego trybu życia i wstrętu do zbędnego wysiłku fizycznego. W CBPSR (Centrum Badań Pozaziemskich Sygnałów Radiowych) spędzał praktycznie całe dnie, zdarzało mu się również tam nocować. Praca była jego pasją, nie posiadał rodziny, więc mógł jej się w pełni poświęcić. Każdy ranek zaczynał tak samo, czyli od kawy ze swoim skromnym zespołem, w którego skład wchodzili Dr Róża Dunaj i z Dr Jacek Stankiewicz. Dr Róża była zadbaną trzydziestoczterolatką, mogła się podobać pomimo okularów z grubymi szkłami na nosie i uwielbienia do golfów, zakrywających szczelnie jej wdzięki. Była specjalistką od kodowania i szyfrowania, wybitnie inteligentna i matematycznie uzdolniona. Jacek Stankiewicz był jej życiowym partnerem. Nie mieli dzieci, dla badań naukowych poświęcali swoje najlepsze lata. Jacek był dobrze zbudowanym mężczyzną i nie wyglądał na swoje czterdzieści lat. Jak mało kto znał się na fizyce i zaawansowanej elektronice kwantowej. Po porannej kawie cała trójka zasiadała do komputerów, oddając się analizie sygnałów radiowych, przechwyconych w ciągu ostatnich kilku godzin. Zakłócenia radiowe, naturalne szumy, odbite sygnały pochodzenia ziemskiego, to codzienny, żmudny chleb powszedni. W imię nauki. Piątek, 24 grudnia 2027 roku zapowiadał się spokojnie, z racji ostatniego dnia pracy przed Świętami Bożego Narodzenia. Biorąc pod uwagę, że tego dnia była wigilia, małżeństwo naukowców planowało skończyć pracę nieco wcześniej. O godzinie 15:00, para pożegnała się ciepło z profesorem Goldsteinem, składając mu świąteczne życzenia. Przypuszczali że Goldstein zostanie w pracy do późna, nie obchodził on

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych