Wróć do katalogu

Synowie Nocy cz.2

Problemy narastają a komisarz Cordel nie ma żadnego dowodu w sprawach tych wszystkich zabójstw. Proszę o ocenki :p

Damianx93, opublikowano , 11 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział drugi

Miguel wszedł szybko do swojego domu. Ostatnie zdarzenie wywołało u niego szok. Nienawidził szybkiego zwrotu akcji w jego życiu, kiedy to wszystko diametralnie się zmienia. Dobrze pamiętał śmierć swojej narzeczonej. Byli to wtedy razem, dopiero co zaręczeni i wracali z weekendowej wycieczki z nad tutejszego jeziora. Sandra, bo tak jej było na imię, opierała swoją głowę o ramię Cordela. Wtedy to nagle z przeciwległego pasa ruchu skręcił srebrny samochód. Ułamek sekundy zadecydował o czyimś życiu. Cordel nie pamiętał momentu uderzenia. Wciąż czuł tylko ogromny ból w klatce piersiowej oraz ucisk na lewym ramieniu. Wciąż słyszał krzyk Sandry i dźwięk otwierających się poduszek powietrznych. Wszystkiemu temu towarzyszył ogromnie głośny zgrzyt metalu. Ich samochód wywrócił się na bok a następnie zatrzymał się na przydrożnych drzewach. Samochód kładł się skośnie na drzewo. Miguel nie stracił przytomności. Widział zakrwawione ciało Sandry delikatnie zwisające z fotela pasażera. Tylko pas powstrzymywał ja od upadku. Wspomnienia tego dnia wracały do niego w najmniej oczekiwanych momentach. On sam przeżył, a ona zmarła dopiero w szpitalu. Nie mógł nic poradzić, aby zapobiec temu nieszczęściu. Zawsze lubił wszystko kontrolować a nie potrafił uniknąć wypadku. Łza napłynęła mu do oka. Pozwolił jej płynąć po twarzy. Spojrzał na czarno-białe zdjęcie Sandry na szafce obok jego łóżka. Wiedział, że nikogo nie kochał bardziej od niej. Usiadł za biurkiem i włączył swojego laptopa. Odczekał aż system się załaduje i otworzył stronę wyszukiwarki internetowej. Sam nie wiedział czego szuka, ale jedyne co mu teraz chodziło po głowie to ten wielki nietoperz, którego widział na szybie swojego samochodu. Wpisał słowo ,,nietoperz” i zaczął wybierać stronę. Znalazł ciekawy artykuł: ,,Nietoperze ( Chiroptera) – rząd ssaków łożyskowych obejmujący ok.1100 gatunków. Wyróżnia się nietoperze owocożerne i owadożerne. Są to jedyne latające ssaki. Ich skrzydła powstały z wydłużonych palców przedniej kończyny, przedramienia, ramienia oraz błony lotnej. Zwierzęta te nie mają rozwiniętego narządu wzroku za to mają ogromne uszy ( posługują się echolokacją). Są aktywne nocą natomiast w dzień zwisają z gałęzi drzew głową w dół. Rzadko zdarzają się przypadki widzenia nietoperzy za dnia. Nie zauważono jeszcze przypadków polowań nietoperzy na ludzi.” Dalej artykuł przedstawiał ogólną morfologię tego zwierzęcia oraz różne podgatunki tych latających ssaków. Komisarz obejrzał wszystkie zdjęcia nietoperzy, ale żaden nie przypominał tego, którego spotkał. Czuł się zażenowany. Po raz pierwszy ugrzązł w jednym punkcie. Zawsze rozwiązywał wszystkie sprawy jakie mu dawano a teraz nie ma nawet śladu podejrzanego! Oparł się mocniej o krzesło i westchnął posępnie. Ponownie spojrzał na zdjęcie Sandry. ,, Ona z pewnością wiedziałaby coś więcej. Zawsze potrafiła zauważyć to czego ja nie potrafiłem”. Nawet nie zauważył, kiedy zasnął.

Nagle zadzwonił telefon. Cordel stanął jak wryty i spojrzał na słuchawkę, która drżała pod wpływem wibracji. Miał najgorszy koszmar w życiu. Szybko odebrał telefon i usłyszał przerażony głos Burksa: - Kolejna masakra przy Rose Street! Mamy w końcu jakichś świadków! Po piętnastu minutach podjechał pod niewielki bar mleczny. Burks już tam na niego czekał. - Jest jeszcze gorzej niż poprzednio. – jego głos załamywał się. – Mam piętnaście ofiar z czego tylko jedną dało się od razu zidentyfikować. - Kogo? - To… to chyba jest ciało twojego brata… To zdanie uderzyło Cordela jak piorun. Nie słyszał o bracie nic od kiedy wyjechał do Australii i już nie wrócił. - Co powiedziałeś?! – Miguel zaczął wrzeszczeć i wbiegł do baru zanim Burks zdążył odpowiedzieć. Nie obchodziło go to co tam zastał. Szukał oczami tylko jednej znajomej twarzy. Zamarł, kiedy ją znalazł. Fred Cordel był za barem, a raczej za tym co z niego zostało. Wisiał przebity kawałkiem metalowego stołu do ściany. Świeża krew sączyła się z rany na brzuchu oraz na szyi. Cordel zapłakał cicho i jak najszybciej podbiegł do trupa brata. Próbował wyciągnąć metal z jego ciała, ale ten wbił się w ścianę jakby był jej częścią. Załamany usiadł na podłodze. Zobaczył inne trupy. Niektóre ścieliły podłogę swoimi zakrwawionymi ubraniami a inne po prostu siedziały na krzesłach jakby nigdy nic. Wszystkie miały poderżnięte gardła. Cordel przypomniał sobie ranę na szyi Scarlet, więc szybko wstał i szukał takich śladów wśród ofiar. Znalazł ją tylko na szyi własnego brata. ,, Co mój starszy brat tutaj robił? Przecież miał być w Australii ze swoją rodziną. Nikt mi już teraz nie został na tym obrzydliwym świecie!” W końcu dotarła do niego ta straszliwa prawda. ,, Zabiję tych, którzy to zrobili! Pozarzynam jak świnie! Powieszę na drzewach ich ciała pozwalając im gnić na oczach wszystkich ludzi!” Chwilę potem podszedł do niego oficer Burks. - Wszystko w porządku? – Cordel przytaknął. – Mamy kilku świadków na zewnątrz. Możesz z nimi porozmawiać i… Nagle usłyszeli zgrzyt. Cordel udał się do źródła dźwięku. Prowadził na zaplecze. Tam również znaleźli kilka trupów kucharzy i kelnerów. Znowu usłyszeli zgrzyt. Dobiegał z jednej z szafek na dole. Cordel wyjął pistolet zza paska spodni i odbezpieczył go. Szybkim ruchem otworzył drzwiczki czerwonej od krwi szafki. Usłyszeli krzyk dziewczyny chowającej się w niej. Cała trzęsła się ze strachu. Wyglądała mizernie a jej oczy błagały o jakieś bezpieczne miejsce. - Słuchaj, jesteśmy z policji. – Cordel wyjął

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych