Szczęście zakończone nieszczęściem Część I
Początki mojego pisania. Naprawdę nie są najleprze, ale jak chcesz... to czytaj.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Od Autora: Myślałam żęby usunąc to opowiadanie, bo są to same początki mojego pisania i jak wcześniej wspomniałam nie są najleprze.
Znowu budzę się po raz kolejny rano. Tylko po to by znowu przeżyć dziś dzień taki jak wszystkie inne od czasu kiedy tu trafiłam. W ogóle po co ja mam się budzić? By znowu w czekającym mnie dzisiejszym dniu zaznać tyle łez, cierpienia,niepewności, smutku i bólu? Jedyne co czuję to żal. Żal że znowu się obudziłam z takiego pięknego snu. W którym ja i on byliśmy szczęśliwi trzymaliśmy się za ręce patrząc w przeszłość przy rozgwieżdżonym niebie. Minął już rok, a ja cały czas tu gnije. Czasem się zastanawiam: co ja tu robię? Jedyna odpowiedź która mi przychodzi do głowy to że znowu popadłam w niesprawiedliwość tego odrażającego świata. Ciekawe co on teraz robi? CZY OGÓLE coś robi? Czy on żyje? Może on też siedzi od dwóch lat w tym samym bagnie co ja? Może jeszcze gorszym. Albo już wcale nie siedzi... Na tą myśl spływały mi duże, gorzkie łzy. Które zaraz wtapiały się w moje długie włosy które on bardzo lubił głaskać. Cały czas się dziwie że miałam tyle szczęścia i jeszcze żyje. Jeszcze tydzień temu za moją grubą ścianą która dzieli także inne cele, słyszałam oznaki życia innej osoby, która podzieliła taki sam ciężki los jak ja. Lecz pewnej nocy słychać było za ściany głośny wrzask i słowa: -BŁAGAM TYLKO NIE JA, ZAPŁACĘ WAM, TYLKO NIE JA, NIEEEEEEEEE!!!!!! Często słyszę podobne wrzaski z daleka. Ile nas zostało? Co się z ludźmi co tu trafiają dzieje? Dlaczego na mnie jeszcze nie przyszedł czas? Zapomnieli o mnie? Zazwyczaj nowo przybyłe osoby siedzą tu miesiąc może dwa, ale nigdy nie rok. Czasem myślę, a mam na to wiele czasu, że oni trzymają mnie tu tak długo bo szykują na mnie coś najgorszego i najcięższego. Po co oni to robią? Czy świat składa się tylko ze zła? A gdzie jest to dobro, którego uczyli mnie rodzice słowami: ,,Jeżeli ty będziesz dobra to świat będzie na pewno i dla ciebie dobry”. Teraz widzę że to czego mnie uczyli to tylko głupia wykuta formułka nie warta niczego.
Ale zacznę od tego jak tu trafiłam...
Zaczęło się od tego że poznałam po trzech latach szukania swoją drugą połówkę. Najlepszą i najpiękniejszą. Bardzo się kochaliśmy, we wszystkim bardzo dobrze się rozumieliśmy. Nigdy nie widziałam tak wspaniałego człowieka. On – czyli Kris był gotów oddać za mnie życie(tak powiedział), ja też za niego. Razem zawsze przezwyciężaliśmy różne problemy – a było ich naprawdę sporo. Dni w których się znaliśmy byłe najpiękniejsze ze wszystkich w moim nędznym życiu. Niestety zawsze w szczęściu musi być nieszczęście. To wszystko prze zemnie - czasem tak myślę. Musieliśmy iść tam!? Pewnego dnia gdy patrzeliśmy w rozgwieżdżone niebo na poligonie przy ognisku, byliśmy bardzo szczęśliwi. Przytulaliśmy się i rozmawialiśmy o naszych planach na nasze wspólne życie. Ja wtulona w niego powoli zasypiałam. Nie chciało nam się wracać do domu. Był środek lata, a noc była piękna, ciepła, cicha i rozgwieżdżona. Postanowiliśmy że mimo wszystko teraz się nie rozstaniemy i spędzimy razem tę piękną noc. On przytulał mnie i ogrzewał mnie swoim oddechem . Czułam się wtedy najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Czułam że słowa rodziców mają naprawdę wielką wartość. Ognisko zaczęło przygasać, a my spaliśmy. Nagle obudził nas głośny huk,wrzask kobiety, masa przekleństw ucieszonych ludzi. Słychać było ich rozmowy: -Łysol, ty to masz cela! -Pewnie, ma się ten talent- -Zasłońcie jej oczy i zwiążcie ją mocno- -Ciekawe co ona tu robiła? -Zbieramy się chłopaki- Po tej wymianie słów. Słychać było sapania ludzi, a potem cisza. Byłam przerażona. Krystian był
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Paula127
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…