Wróć do katalogu

Szkielety drzew

do napisania tej historii skonił mnie wyjazd do najbardziej opustoszalego rejonu Karpat, Beskidu Niskiego. Obok tragedii ludzi tam mieszkających przed wojną nie mogę przejść obojetnie.

maro555, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Niecały tydzień minął od mojego pobytu w Beskidzie Niskim. To zwykle po takim czasie człowiek zaczyna porządkować zapamiętane przeżycia z podróży. To pewnie normalny proces, że gdy odwiedzamy jakieś miejsce skupiamy się na chwytaniu wszystkiego wzrokiem, dopiero po powrocie do domu mamy okazję spojrzeć na odwiedzone miejsce z perspektywy. A propos perspektywy, dużo uwagi poświęca się jej będąc w podróży. Czasem zachwyci nas przewrócone drzewo albo mokra ziemia w lesie pokryta namokniętymi liśćmi. Wtedy dużo czasu trwa zanim skierujemy aparat w taki punkt aby nasza wzrokowa impresja została uwieczniona na błonie filmu lub matrycy aparatu. Tych impresji z pewnością w dużych ilościach dostarcza rejon szczytów Lackowa i Busov. Beskid Niski na przełomie zimy i wiosny jest pusty, jak z pewnością życzyliby sobie tego decydenci KC PPR organizując akcję "wisła". Krajobraz pozostawiony przez generała Mossora ubogi jest w osiedla ludzkie, a dawne ślady ludzkiej działalności widoczne są dopiero po dokładnym przyjrzeniu się krajobrazowi. Tam gdzie dawniej wiodła szeroka droga, przecinająca rwący strumień solidnym mostem teraz, aby znaleźć się na drugim brzegu trzeba wystawić na próbę swój zmysł równowagi i przejść po złamanym drzewie. Potok Hucianka nie przebiera dzisiaj w środkach i mocno podcina brzegi rwącą, roztopową wodą. Dopełnia dzieło zniszczenia ludowego wojska polskiego i wgryza się swoim prądem w podstawy starych mostów. Kto chciałby tu podziwiać zielone, kwitnące wiosenne łąki ten z pewnością się rozczaruje. Piękno tej części Karpat jest głęboko ukryte i trudniejsze do podziwiania niż na przykład skaliste Tatry. Ma jednak Beskid Niski pewną przewagę nad tak zwanymi popularnymi atrakcjami turystycznymi. Tu natura nie nosi śladów ciągłego podglądania i deptania przez ludzkich przybyszy. Dziwi nieco taki stan rzeczy zważywszy że jest się w środku Europy gdzie od wieków ludzie osiedlają się wszędzie tam gdzie jeszcze jakiś skrawek ziemi nie jest użytkowany. Nawet najbardziej niedostępne alpejskie i karpackie doliny usiane są różnego rozmiaru i jakości domostwami. Cóż więc tak mogło zniechęcić ewentualnych osadników w tak łagodnych i przyjaznych górach? Myląca jest nieco ta pustka i spokój... Wychodzi na to że szybciej przesuwamy (przesuwaMY ponieważ nie jestem tu sam ale o tym później...) się idąc po stromym zboczu a nie dnem doliny wzdłuż nieistniejącej już drogi. Zboczem poprzecinanym korytami licznych strumyków, pokrytych grubą warstwą brązowych liści. Niedawno odsłonił się ten malowniczo gnijący dywan spod śniegu i dlatego wygląda jak zbity w jedną całość pokrowiec chroniący Ziemię. Jak nielicznych przybyszów widzi ten prastary las dostrzec można po braku

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych