Wróć do katalogu

SZTUKA MALARSTWA

fragment powieści "Wejście w arkana, czyli autoportret z filmem" z czasów PRL

wpasinski1, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Waldemar Pasiński: „SZTUKA MALARSTWA” – wyimek z powieści „Wejście w arkana, czyli autoportret z filmem”

W krainie, gdzie ciężko toczyły się skrzydła wiatraków, a tulipany dumnie się pięły zimnym szaleństwem barw, był malarz, co miękkim ruchem pędzla światło przenosił na płótna. Otwierał nim chwile ulotne i to, co w człowieku niewypowiedziane. Pod belkami ciężkiego stropu – wspartymi bielą zimnych ścian – ultramaryną sukien albo karminem, zgrzebnymi ochrami lub żółcią ołowianą kaftanów prowadził przez czynności powszednie jakoby przez karty domowej Biblii: nalewanie mleka, czytanie listu, ważenie pereł. Powietrze nasycone muzyką i nagły uśmiech w zamyśleniu dziewczęcym miały w nim sojusznika. Światłem dotykał ciszy. Nie malował dużo, lecz w smak koneserom – hojnie płacili za każdy obraz. Niemniej, by rodzinę liczną ogarnąć jako takim dostatkiem tudzież powściągliwym barokiem kamienicy, imał się innych zajęć, imał się długów. Pisany mu był krótki żywot – kilka zaszczytów w gildii świętego Łukasza i błogosławieństwo zamknięcia oczu nim wzrok się oswoi z bankructwem. Pisane mu było szybkie zapomnienie – już po dwudziestu latach tłuste annały o sztuce o malarzu mówiły milczeniem. Ale obrazy żyły. Zatopione w porannym spokoju lub w tchnieniu głębokiej nocy żyły bezimiennie. Z rąk do rąk, z kraju do kraju, przechodziły jako rembrandty bądź flincki. Opatrywano je nazwiskiem de Hooch. Widziano w nich rękę Metsu i Fransa van Mierisa. Jednak bez względu na atrybucję widziano w nich piękno. Chciwemu przynosiły tęsknotę…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych