Szumo-szepty Epilog
Zakończenie historia życia pewnego smutnego mężczyzny.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Epilog Zakończenie tej historii nastąpiło wraz ze śmiercią autora. Śmiercią dodajmy upragnioną. Wszak zrobił wszystko zgodnie z zasadami Ars Bene Moriendi (Sztuki dobrego umierania). Nadszedł wreszcie kres. Tak upragniony przez wszystkich kres tego wszystkiego. Przyszedł on jak złodziej w nocy. Ostatni dzień jago życia. Jak codziennie wstał rano. Zjadł śniadanie. Potem zjadł obiad. Kolacji nie było mu już dane zjeść. Może poprzestał na obiedzie. Może nie było nawet śniadania. Może. To było jedyne słowo jakiego mógł być pewien w ciągu całego swojego życia. Zwłaszcza od momentu, gdy jego dziewczyna zaczęła odpisywać na jego smsy w sprawie spotkań – „Może być”. Może jakoś się z sobą dogadywali. Może. Choć może nie do końca. Zwłaszcza, że on kilkoma smsami musiał jej wyjaśniać o co mu chodzi, a ona do tego dochodziła po jakimś czasie. Może brak było pomiędzy nimi dobrej komunikacji. Może jakiś szum w kanale informacyjnym ją zakłócał. Może. Może ten kanał komunikacyjny był przez długi czas rynsztokiem w którym tkwił za sprawą swoich pseudokumpli. Może teraz dopiero miał odwagę im to wygarnąć. Może pójdzie dalej w tej swojej odwadze i to opublikuje, a może to spali. Spali razem ze sobą i poprzednimi opowiadaniami. Zresztą przy poprzednim opowiadaniu dodał adnotację na stronie tytułowej – spalić wraz z autorem. Może chęć spalenia swojego ciała świadczy o heroicznej postawie jak u Siwca w czasie dożynek, może o zwykłej głupocie, może o ateizmie, a może o chęci wpasowania się w modę takich pochówków na Śląsku. Może zamiast trumny i nagrobka marzy mu się urn z prochami, które ktoś rozsypie na cztery strony świata. Może chciał skończyć żywot jak Jan Hus, o którym pisał pracę magisterską. Dobrze wiedział, że nie ma szans na obronę własnych poglądów. Jedyne miejsce, które pozwalało mu obronić swoje jestestwo przed…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Marius
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…