Wróć do katalogu

Ta dziewczyna

zapraszam do czytania i komentowania

Maerwen, opublikowano , 5 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Tamta dziewczyna miała ogień w oczach. Potrafiła godzinami włóczyć się bez celu po ogromnym mieście i nigdy nie czuć zmęczenia. Kraków był dla niej oazą. Był terenem, który eksploatowała z upodobaniem. Przyglądała się kolorowym wystawom. W ciepłych, wełnianych rękawiczkach z jednym palcem. Bez czapki. Bez znieczulenia. Z głową pełną myśli, które nie dawały spokoju. Godzinami siedziała w bibliotece. Po turecku. Popijając przestudzoną kawę. Potem biegła na zajęcia albo do pracy.

Tamta dziewczyna miała motyle we włosach. Kolorowe. Lekkie. Zwiewne. A w nocy zamieniała się w ćmę. Flirtowała z mrokiem. Szła w ogień, bo nie potrafiła inaczej. Wszystko było na serio i zarazem pół żartem. Wszystko było pierwszy i ostatni raz.

Tamta dziewczyna szła do kina w krótkiej spódniczce i ciężkich wojskowych butach, kiedy na zewnątrz było -30’C. W tramwaju przyklejała nos do szyby. Podróżowała. Kiedy się śmiała, błyszczały jej oczy. Kiedy płakała źrenice zmieniały kolor z niebieskich na szare. Kiedy kochała, to szczerze i naiwnie głupio. Zawsze nie tak, jak powinna. Ale wcale jej to nie przeszkadzało. Po kolejnym upadku podnosiła się i szła dalej. Prawie jak gdyby nigdy nic. Uwielbiała tańczyć.

Tamta dziewczyna stawiała wszystko na jedną kartę. Tak, jak wtedy, kiedy wygrała bajeczną podróż do Paryża za jednego wysłanego sms-a. I tak, jak wtedy, kiedy kupiła anioła na świątecznym jarmarku, by potem wcisnąć go w ręce, niby zupełnie przypadkiem, tamtemu chłopakowi, spotkanemu na uczelni. Tak, jak wtedy, gdy bez względu na czas, warunki i okoliczności, postanowiła urodzić dziecko na przekór wszystkiemu i wszystkim, trochę może nawet i sobie.

Obudziłam się. Za oknem pochmurno. Szaro. Zimno. Znowu. Kilka dni temu stopniał śnieg, chociaż to już prawie maj. - Dasz sobie radę. – pomyślałam. - Jesteś silny aniołku, świat przed tobą. – zanuciłam delikatnie w jego śpiące uszy. Powieki drgnęły mu lekko. Potem już poszło gładko. Machinalne mycie, ubieranie. Utarte powtarzanie: - Tylko nie płacz kochanie, mamusia przyjdzie za chwilę po ciebie. - Nieprawda.. – zaprotestował wciąż jeszcze zaspany, ale na tyle trzeźwy, by podtrzymać poranny rytuał - To wcale nie za…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych