„Tajemnica Boga – Czyli ósmy dzień tyg
Alternatywna historia stworzenia.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„Tajemnica Boga – Czyli ósmy dzień tygodnia.”
Pewnego dnia, rozejrzałem się dookoła siebie. Zrobiłem to ponieważ nudziło mi się. Absurd? A czemu nie? Kolejnego dnia pomyślałem sobie o tym dniu w którym się obróciłem i zrozumiałem, że rzeczywiście był to absurd. Potem jakiś dłuższy czas nic nie robiłem, a ta dłuższa chwila trwała tak długo. Nadszedł dzień, o którym mogę powiedzieć, że w owym dniu coś się skończyło, a coś miało się rozpocząć. W tym to właśnie dniu pomyślałem że muszę coś zrobić. I co? I nic. Pomyślałem to prawda, ale na tym się tylko skończyło. Przecież mogę to zrobić jutro. Tak bardzo się zmęczyłem, że chciałem sobie odpocząć. Powoli zabierałem się do tego aby sobie odpocząć. I pomyślałem sobie, żeby tak wokół oprócz mnie coś wokół jeszcze zaistniało. Na początku rozświetliłem ciemność, która mnie otaczała. I tak istniałem teraz pomiędzy jasnością i tą ciemnością której nie dało się rozświetlić. W dalszym ciągu jednak czegoś mi brakowało, stworzyłem więc sklepienie niebieskie i ciemną ziemię. A że jasność i ciemność w jednej i tej samej chwili na ten sam skrawek ziemi padały powstała szarość. Stworzyłem zatem noc i dzień, aby określić jasność i ciemność. W końcu działo się coś ciekawego, co sprawiło, że czułem się dobrze i już mi się tak cholernie nie nudziło. Przechadzałem się po nowo stworzonej ziemi podziwiając sklepienie niebieskie. Było ono jednak jakieś monotonne. Pomyślałem sobie, że trzeba coś z tym zrobić. I tak stworzyłem księżyc i gwiazdy aby towarzyszyły nocy i ciemności oraz słońce i chmury towarzysza dnia i jasności. A że byłem zadowolony przechadzałem się dalej. Tym razem spojrzałem na ziemię która była równie nudna jak kiedyś sklepienie. Stworzyłem zatem morza i oceany, i wszystko wydało się o wiele ciekawsze. Ale gdzieś w głębi czułem że to jeszcze nie to. Ale co tu stworzyć, przecież jak stworzę wszystko to za kilka dni i tak będzie nudno. Zatem stworzyłem przypadek. Hmmmm.....- przypadek coś czego nie będę w stanie przewidzieć – ale czy na pewno? Mijały minuty, godziny,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Dark Master
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…