Tajemnica czerwonego kubraczka
Dopiero co swiat obiegl Kod Leonarda. Teraz czas na Tajemnice Czerwonego Kubraczka!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jest to historia z okresu, kiedy to najlepszy przyjaciel człowieka, czyli telewizor, odbierał tylko dwa kanały i to jeszcze do tego były to kanały państwowe. W czasach tych, wpatrując się w szklany, zionący elektronami, ekran można było podziwiać przygody pewnej małej gromadki stworków. Stworków, które według licznych legend i podań, miały sobie hasać po lesie, puszczy bliżej nieokreślonej z miejsca i czasu. A nazywały się te stworki Smurfy (w dalszej części tego manuskryptu zwane smerfami). Miały niebieskie futerko i białe ubranka, z jednym wyjątkiem oczywiście - o czym napiszę nieco później. Dla zwykłego człowieka Smerfy to po prostu bajka, która nic z ideologiami nie ma wspólnego i niewiele ją z naszym światem łączy. Po bliższym przyjrzeniu się temu zagadnieniu nie jest to już takie oczywiste, gdyż... Smerfy mieszkają w wiosce, osadzie położonej gdzieśtam w lesie, odizolowane od ludzi i problemów reszty świata. Ten fakt zaczyna już coś przypominać. Gdy wspomnimy jeszcze to, że wszystkie smerfy są w miarę podobne i że dzielą się wszystkim między sobą (ubraniami, jedzeniem) można już śmiało dojść do wniosku, że mamy do czynienia z utopią. Gdy do tego dojdzie osoba Papy Smerfa - wodza i głównego ideologa, którego ubranko ma kolor czerwieni, jesteśmy już pewni. Wśród smerfów panuje komunizm. Wystarczy obejrzeć dwa odcinki, aby spostrzec, że system gospodarczy panujący w wiosce smerfów to socjalizm. Smerfy dzielą się wszystkim, jak już to zostało wspomniane. Co niektórych może szokować, dzielą się nawet kobietami. Zazwyczaj na jedno stado przypada jedna samica - smerfetka. Ona to wybiera wśród stada najsilniejszego smerfa (zazwyczaj Pracusia) lub najinteligentniejszego (tuż już są problemy z wyborem, bo smerfy nie wynalazły póki co testów na IQ). Smerfy rozmnażają się bliżej nieokreśloną metodą, w przeszłości sądzono, że przez pączkowanie. Jednakże ostatnimi czasy wykazano, że ich rozmnażanie polega na zastosowaniu metody gospodarki socjalistycznej z okresu rewolucji przemysłowej, czyli inaczej mówiąc: pary i elektryczności. Smerfy są przykładem wzorowego socjalistycznego społeczeństwa, kierowanego przez wodza - guru (ich odpowiednikiem Lenina jest Papa Smerf). Papa Smerf nosi ubranko koloru czerwonego (jako jedyny ma do tego prawo). I jako jedyny może rozstrzygać we wiosce wszelkie spory. Ma dostęp do księgi zaklęć, wymyśla też różne przepisy i magiczne formuły. Ma więc w ręku władzę wykonawczą, sądowniczą i ustawodawczą. Jest dykatorem, zaakceptowanym przez lud pracujący - proletaryat, czyli ściślej mówiąc wszystkie smerfy. Można by sądzić, że społeczność ta jest wybitnie homogeniczna i jednomyślna. No i tak by było gdyby nie jeden mały fakt. Jeden mały niebieski fakt. Wiadomo, że zawsze w stadzie znajdzie się jakaś czarna owca. Nie inaczej jest u…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Krook82
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…