Wróć do katalogu

Tak umiera...

tak umiera pisarstwo

SzaryCzłowiek, opublikowano , 3 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jako dziecko brałem do ręki ołówek i nudziłem rodziców o nowe kartki do rysowania. Gryzmoliłem zawzięcie zamki, rycerzy, smoki...

Kiedy tylko nauczyłem się pisać - zacząłem tworzyć własne historie, choć były to właściwie historyjki od-twarzane i kompilowane przez dziecięcy umysł.

Jako nastolatek już nie tylko odtwarzałem zasłyszane - ale i tworzyłem nowe. Zaczynałem dziesiątki historyjek i nie dokańczałem ich, bazgrałem i bazgrałem, niszcząc (?) kilogramy i tony papieru... biedne wycinane lasy.

Po dwudziestce wyrobiłem sobie ładny charakter pisma, choć moja dłoń nigdy nie przywykla do subtelnego pióra. Pisałem długopisem.

Dotyk papieru w dłoniach, przepięknego tworzywa, delikatnego, ale i potrafiącego przeciąć palec krawędzią do krwi... Poplamione tuszem palce, końcówka długopisu w zębach, wzrok zapatrzony w czystą kartkę, którą mogłem zapełnić na tyle sposobów, co tylko przyjdzie do głowy, nie tylko rycerze i smoki...

Studia wymusiły zakup komputera.

Niecierpiałem klawiatury. Powolnego niezgrabnego klepania w klawisze, programu idiotycznie wtrącającego się w to co piszę.

Praca wymusiła szybkie klepanie w klawiaturę, powoli magia pióra (długopisu - lecz pióro brzmi bardziej poetycko) i dotyk papieru zaniknęły, odeszły, umarły wraz z wprawą w "pisaniu" na komputerze.

Zacząłem tracić przestrzeń wyobraźni, radość i kontakt pisania, zamiast magii kreatywności pojawiło się otępienie, ból oczu i głowy od monitora i tych nieprzyjaznych promieniujących z niego…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych