Wróć do katalogu

Tak zwyczajnie...

Opowiadanie liryczne, częściowo inspirowane utworem "Słońce moje" Humana.

Yenn, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Oczy. Wrota do nicości, okno na duszę. Obraz człowieka. „Stworzony został na obraz i podobieństwo…” Bóg. Gorączkowe myśli dziecka… błagam, jeśli istniejesz… błagam… Oczy. Oczy szeroko zamknięte. . Niewidzące. Znienawidzone. Żal? Nie. Nadzieja. Na nowe jutro… W mętnym świetle słabej, nagiej żarówki pokazuje się tęczówka… przekrwione białko… Najpierw miga, przelotem tylko… Potem zostaje na dłużej. Skupia się na dziecku, wyostrza… Strach. Przerażenie. Rozpacz… Czerń. Nie… nie istnieje…

–Ce! Ja? Nie. Ce? Co to za zdrobnienie? Obrócenie głowy. Ruda burza. Pies? –Temperance, przedstawiam Ci Duncana. Oprowadzisz go po sierocińcu. Szybkie spojrzenie. Nie. Nie pies. Długowłosy człowiek. Westchnienie. –Dobrze. –Ce… –Jestem Temperance. –Wiem. Ce. Jęk dziecięcej bezsilności.

Ciche westchnienie kołuje jękliwie wśród rzędów łóżek. Cień, półcień, zacienienie… Ciemność. Ręka szuka ręki. –Nie śpisz? –Nie. Błysk tęczówki. Zły dreszcz. Nie. To nie to. Tamto już nie wróci. Już po wszystkim… Uścisk dłoni. Uspokajający. Kojący. –Ce, chodź do mnie. –Nie, ty przyjdź. Szelest pościeli, skrzypienie sprężyny. Szuranie nóg na podłodze. Zimno pod uniesioną nagle kołdrą… Ciepło. Cieplej, bezpieczniej niż wcześniej. Przytulone ciało przy ciele. Cichy szloch. –Ce, jestem z Tobą. Zawsze. –Wiem. Kocham Cię. –Ja Ciebie też. Śpij, odgonię koszmary. Zaufanie.

Śmiech. Spacer

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych