Wróć do katalogu

Tańce Ptaków

Jedno z moich pierwszych opowiadań, należy do cyklu Dacrima i rozgrywa się na innej planecie, choć wyjątkowo jest tu niewiele elementów fantasy. Zapraszam do lektury! :) Będę bardzo wdzięczna za Wasze opinie!

Lyneel, opublikowano , 7 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ile dusz się zarumieni Tyle legnie w pustej ziemi Ile ptaków jest na drzewie Tylu dusz nie znajdziesz w Niebie Najwięcej zaś zasypia z żalu, Iż nie mogą tańczyć w raju Bo jeżeli dusza skacze W niebie żywą ją zobaczę A jeżeli dusza dzika, Słów się boi i z nimi znika

Tańce ptaków

Minęło wiele lat, odkąd po raz pierwszy przekroczyłam próg sali. Wówczas wydała się mała i niepozorna, z kolei teraz (kiedy jako szesnastolatka odbywam tu ćwiczenia) brakuje mi przestrzeni. Wciąż jednak uwielbiam to pomieszczenie. Tutaj spędziłam znaczące chwile i stąd wyniosłam największe doświadczenie, tutaj również nawiązałam przyjaźnie. Nasz taneczny zespół uważał się za rodzinę. Trudno podważyć opinię, że stanowiliśmy zamkniętą grupę i odprawialiśmy kandydatów na członków z kwitkiem. Wreszcie nastąpił jednak przełom - gdy usłyszeliśmy o przyjęciu nowej, ogarnęła nas fala ekscytacji i niepokoju. Byliśmy ucieszeni, a przede wszystkim zszokowani, więc czekaliśmy na dziewczynę z rosnącym podnieceniem. Ta jednak... przyszła godzinę po czasie! Nigdy nie czułam podobnego oburzenia. Muszę podkreślić, że cenię punktualność i jestem drobiazgowa. Może w stronach nowej spóźnienia ignorowano, lecz nie tutaj, nie w prestiżowej szkole. Zawrzałam od gniewu. Przywitałam dziewczynę z wylewnością słupa soli. Uznałam ją za typową, bezmózgą laleczkę z jasnymi włosami, zgrabną sylwetką i rozmarzonym spojrzeniem. Oczywiście, na pewno podobała się facetom i pewnie we wszyscy jej pobłażali - nawet w przychodzeniu po ustalonym czasie. Na samą myśl obrzuciłam ją morderczym spojrzeniem. - Na szczęście – pomyślałam z mściwą satysfakcją - samcom wstęp wzbroniony. Praktykemy wyłącznie my, kobiety z talentami. Oby szybko to zrozumiała, ta zołza bez manier... Zresztą... na pewno wkrótce dostanie lekcję życia – uznałam z zimnym uśmiechem. Naprawdę sądziłam, że nowa posiada ładną buzię i nic ponadto. Jednak wkrótce zobaczyłam, jak wspaniale tańczy. Kiedy wykonywaliśmy układ po raz pierwszy, w mig zapamiętywała każdy krok, każdą figurę. Wprost nie mogłam w to uwierzyć! - To absolwentka Szkoły, talent, szczęściara? - analizowałam w zaskoczeniu. Znalazłam się jakby w transie. Z wrażenia przestałam ćwiczyć, więc stałam i patrzyłam, jak „Lalka” płynie po pomieszczeniu. Byłam calkiem oczarowana, straciłam głowę! Do rzeczywistości przywróciła mnie rózga nauczycielki.

Dziewczyna przychodziła każdego dnia, ale rzadko punktualnie. Była wolnym duchem. Mówiła mało, za to tryskała energią i przelewała radość w błogi uśmiech. Jej kończyny, prowadzone sprawnie jak na sznurkach lalkarza, przelatywały tuż koło mnie i utrudniały trening. Nie mogłam zebrać koncentracji! Zauważyłam, że obserwuję nową z coraz większą fascynacją, więc postanowiłam działać. Zaczęłam szukać sznasy do rozmowy. Chciałam spytać, skąd "Lalka" pochodzi i dlaczego wybrała Szkołę, a pewnego dnia nadażyła się okazja. Zajęcia akurat dobiegły końca. Koleżanki opuściły salę i poszły do przebieralni, a ja celowo marudziłam, niby wiążąc i rozwiązując pantofla bez sznurowadeł. – Ymm, wybacz – rzekłam po pewnym czasie. Rzuciłam słowa w przestrzeń, ale odniosłam wrażenie, że nowa obok stoi. Czyjś oddech owionął mi plecy. Słowo daję! Ponieważ

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych