Wróć do katalogu

Ten, któremu wolno patrzeć w śłońce

Letnie wspomnienia

olabo, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

"ten, któremu wolno patrzeć w słońce"

Plaża była naszpikowana kolorowymi głowami ciasno jedna koło drugiej i śmiesznie przypominało to krawiecką poduszeczkę z nawtykanymi kolorowymi szpilkami jeżeli patrzeć na to z góry, ze stanowiska widokowego nad plażą, usytuowanego na wydmie rzadko porośniętej zdecydowanymi na wszystko roślinami i krzakami. Schodząc jednak w dół, wrażenie to rozpływało się i widać było jak na brzegu, obmywanym raz po raz przez niecierpliwe fale przypływu, bawią się dzieci budujące zamki z piasku pod troskliwym okiem rodziców - przeważnie ojców, bo matki zachłannie korzystały z chwil swobody by opalać się raz z jednej strony, raz z drugiej.

Wszystko było normalne aż do chwili, gdy zjawił się dziwny wędrowiec. Szedł po skośnym brzegu jak gdyby kulejąc i podpierał się na grubej lasce osobliwej tym, że była - biała. Ubrany był w biały podkoszulek (no, już nie całkiem biały) spod którego wystawały niegdyś muskularne, no teraz wychudzone ramiona i ręce, całe w tatuażach, niemal niewidocznych na tle opalenizny tak silnej, że aż prawie czarnej. Tak samo ciemna była jego twarz zwrócona do słońca.. Można by nazwać tego wędrowca "tym, któremu wolno patrzeć w słońce". Bo jemu już nic nie mogło zaszkodzić słońce, którego nie widział.

Szedł po brzegu i lekko się uśmiechał - do wiatru i palących promieni słonecznych, do dzieci, które schodziły mu z drogi skwapliwie przywoływane przez…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych