Teraz mogę umrzeć cz.2
Arya ma coraz gorszy stan psychiczny...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Arya, mam nadzieję, że nie jesteś w ciąży, nie chcę kolejnego, wrzeszczącego bachora! Mój szef mi wystarczy. -Alan, jeszcze jedno słowo, a powiem reszcie, co trzymasz pod łóżkiem!- Panie i Panowie, oto Arya mistrzyni ciętej riposty! Przebrałam się powoli w jeansy i koszulę moro, następnie wyszłam z łazienki. Kiedy zobaczyłam salon, powiem, że się mocno zdziwiłam. Czyściutki, lśniący, a kuchnia ukryta za wysepką także bez skazy. W mojej głowie jak neon zaświeciło „Alan”. Rozłożyłam się na kanapie, po czym włączyłam telewizję… ~ Siedziałam przy kasie marketu – mojej pracy dorywczej – i kasowałam zakupy starszej pani ale nie to zwracało moją uwagę, tylko postać za oknem. Wiosenny wiatr rozwiał długie włosy opadające na twarz i ujrzałam oczy w kolorze kwitnącego bzu, patrzące na mnie gniewnie. -To twój chłopak Arcia?- zapytała staruszka, z którą lubię rozmawiać. Odwróciłam głowę w jej stronę zauważając, w międzyczasie iż przestałam poruszać rękoma, zamierając w połowie pracy. -Przepraszam bardzo, proszę pani, zapatrzyłam się- posłałam jej firmowy uśmiech, po czym dokończyłam to, co przerwałam. Myślałam o nim do końca zmiany. Około piętnastej wyszłam z budynku, do nosa wdarł się ostry zapach bzu, choć w okolicy żadnego nie ma. Może któraś z tutejszych pań dostała w prezencie gałązkę? Poprawiłam ramiączko plecaka, by po chwili wpaść na Sawyera. -Hej, co tu robisz, nie powinieneś być na wykładach?- spytałam, uważnie mu się przyglądając przymrużonymi oczami. Spojrzał na mnie zdziwiony. -Ale ja pani nie znam. -Sawyer, nie wygłupiaj się – zaśmiałam się. -Przepraszam, śpieszę się- minął mnie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil FemmeValentine
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…