Wróć do katalogu

The ghost

Witam. Poprawiłam owy kawałek książki. Proszę o szczerą krytykę.:)

Spes, opublikowano , 7 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rok 1926. Aaron mieszka sam z młodszym bratem Rogerem. Zawsze byli ze sobą blisko. Wszędzie chodzili razem i razem szukali opuszczonych miejsc, kochali je... ..do pewnego czasu. Opowiem Wam co się wydarzyło braciom.

15- 25 czerwca 1908 roku. Aaron chodź szybko. Pokaże ci coś!- krzyczał eR. Spadaj. Nie widzisz, że jestem zajęty?- odparł brat. Ale ty przecież..- próbował mówić dalej. Wyjdź!- powiedział stanowczo Aaron. Roger obdarzył brata długim spojrzeniem, swoimi wielkimi niebieskimi oczyma. Nie to nie. Będziesz tego żałować.- warknął pod nosem eR. Po czym odwrócił się i wyszedł. Mamo ide na dwór!- oznajmił chłopiec. Błąkał się pół dnia po okolicy. Nagle się zatrzymał i pomyślał- może pójde sam do tego domu jeśli Aaron nie chce. Był bardzo odważny jak na ośmiolatka. Ruszył wąską ścieżką w kierunku budynku. Z daleka widział zarys domu. Podszedł bliżej, stanął chwilę i spoglądał z zafascynowaniem na mury domu. Były takie stare, fascynujące i pełne magii. Dom znajdował się w środku lasu. Był mały z brązowym, ale brudnym dachem. Okna domu były na takiej wysokości, aby Roger mógł zobaczyć co jest w środku. Podszedł bliżej i zajrzał do środka. Ujrzał tam małą, skuloną dziewczynkę. Chciał podejść do niej, ale mimo tego, że był odważnym chłopcem czuł lęk przed nią. Nagle popatrzyła na niego i krzykneła- Oni tu są Roger! Ciebie też złapią. Już nie uciekniesz. Wystarszony zaczął biec do domu, a za sobą słyszał przerażające krzyki. Biegł przez całą drogę nie zatrzymując i nie odwracając się. Gdy dotarł do domu pobiegł do Aarona by powiedzieć mu o wszystkim. Nie ma się czego bać eR- powiedział brat.- to pewnie twoja wyobraźnia. Ale Aaron ona tam była. O.. ona powidziała, że mnie złapią- mówił roztrzęsiony chłopiec. Posłuchaj. Pójdziemy tam jutro i zobaczymy czy jeszcze tam jest, ok?- powiedział Aaron. Dobrze- odrzekł łamiącym się głosem Roger. W nocy Aaron myślał o słowach brata. Mimo, że nie wierzył w duchy słowa Rogera były bardzo przekonujące, a głosy w jego głowie mówiły, że ma uwierzyć bo i po niego przyjdą, ale nie mógł pokazać bratu, że się boi. Rano zszedł do kuchni gdzie Roger już jadł płatki. Jak tam, kolego? Jesteś gotów, by iść do lasu?- powiedział Aaron z uśmiechem. Niee. Myśle, że nie.- mówił wystraszonym głosem chłopak. No co ty. Nie bój się. Przecież pójdziesz tam ze mną- mówił dalej Aaron. Nie chce! Odwal się!- krzyknął Roger. Daj spokój eR. Jeśli tam nie pójdziesz oni przyjdą tutaj- upierał się brat. Roger popatrzył na niego wielkimi, wystraszonymi oczyma. P-przyjdą? Ale... Dobrze, pójdę tam- zająkał chłopiec. Aaron bez namysłu wziął bluzę i wyszedł z bratem w stronę lasu. Myślisz, że tam na prawdę coś jest?- zapytał cicho Roger. Nie. Myślę, że tam nic nie ma, a to co widziałes to tylko twoja głupia wyobraźnia- skłamał brat. Byli coraz bliżej domu i coraz szybciej biło im serce. Roger stał na zielono brązowym trawniku przed domem, a Aaron podszedł bliżej domu. Usłyszeli grzmot. No nie- pomyślał Aaron- jeszcze tego nam brakowało. Nadchodziła wielka burza. Ciemne chmury zasłoniły pogodne niebo, zerwał się wiatr i nastąpiła ulewa. Chodź tutaj eR- powiedział.- będziesz cały mokry. Schowamy się w tym domu. Nie chce. Ja się boję!- powiedział. Aaron podszedł i wziął brata za rękę. Weszli do środka. Poczuli okropny odór. Fuj!-powiedział Roger- co tak śmierdzi?! Nie wiem.- powiedział brat- to pewnie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych