To co było, jest i będzie
Historia dziewczyny, której przeznaczenie podarowało dziwne lustro. Lustro, który zbyt wiele pokazywało.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
"To co było, jest i będzie"
Alicja zanurzyła głowę w mętnej otchłani szkolnego kibla. Woda delikatnie muskała jej włosy i z impetem wpychała się do nosa i do ust. Szybkim ruchem ręki Ala pociągnęła spłuczkę.
ODDECH
Dziewczyna szybko wynurzyła głowę. Woda spływała po niej mocząc cienką, niebieską bluzkę bez brzucha na ramiączkach i krótkie, obcisłe szorty. Ala przewiązała włosy gumką i uśmiechnęła się. Podniosła się z klęczek i dumnym krokiem wyszła z toalety. Na korytarzu stały już trzy dziewczyny z drugiej klasy liceum. - Mówiłam, że zrobię? Wygrałam zakład, teraz wasza kolej.
***
Alicja niczym burza wparzyła do "Różyczki". Szybkim wzrokiem zlustrowała ludzi siedzących przy małych stoliczkach na metalowych krzesłach, by w rogu sali zauważyć Jego. Podbiegła i rzuciła mu się w ramiona. - Tomasz... - szeptała pomiędzy namiętnymi pocałunkami poprzeplatanymi delikatnym muskaniem się ich warg. Głaskał delikatnie swymi palcami jej włosy. - Są mokre... - No i co? Chłopak chciał znów coś odpowiedzieć, lecz dziewczyna na siłę wepchnęła mu język do ust. Szybkim, acz zdecydowanym ruchem ręki odepchnął ją od siebie. - Jesteś w miejscu publicznym. Ale Ala miała to w dupie. Stała tyłem do tłumku ludzi wpatrujących się w nich swymi wyłupiastymi oczami. A niech im gały powypadają z zazdrości!
***
Dziewczyna przerzuciła "kostkę" przez ramię i raźno wmaszerowała do szkoły. Ale zamiast do sali informatycznej, skierowała swe kroki na salę gimnastyczną. Nie zważając na znieważające gwizdy drugoklasistów podeszła do drzwi damskiej szatni. Wszak licealiści nie przepadali za gimnazjum. Degeneracja pokoleń jak zwykła mawiać Ala. Popchnęła drzwi. Przywitał ją od progu ogłuszający, szyderczy śmiech. - Ale... - Mała jesteś i głupia. Świat nie zawsze jest uczciwy. Nikt ci nie zagwarantował, że wypełnimy naszą część zakładu...
***
Ala uciekła z lekcji. Nie chciała...Sama nie wie czego chciała, jakby łzy spływające strumieniami z jej oczu tamowały pracę mózgu. Dziewczyna skręciła w bramę jakieś kamienicy. Weszła na piętro i oparła się o ścianę. Co z tego, że drapała? Alicja próbowała złapać oddech. Otarła łzy. Nigdy nie była "dobrą" dziewczynką...Ale kłamstwo i oszustwo?! Nagle zauważyła duże, ozdobne lustro. Wyglądało co najmniej dziwnie na tle odrapanej ściany. Podeszła do niego i położyła na nim dłoń. Było gładkie, niczym z kryształu. Kto je tu zawiesił? Nagle na jego powierzni pojawił się dziwny napisy...ERUTUF...Po chwili zniknął niczym we mgle, a na jego miejscu ukazał się obraz...Klasy Ali. Co dziwne...Ala czuła się jakby była w lustrze, słyszała otaczające je dźwięki, ale obraz widziała jedynie na gładkiej powierzchni. Wysoka Agnieszka podniosła się z ławki i powiedziała: "Wybacz Alu, ale jeśli już w pierwszej klasie, w pierwszym tygodniu masz zamiar zwiewać i psuć nam opinię, pożegnaj się z naszą akceptacją. Jeśli chcesz się poprawić, zanieś wychowawczyni kwiaty i przeproś ją." "Ale..." "Żadnego Ale". Nagle obraz rozmył się jak poprzednio i Alicja zobaczyła samą siebie wręczającą bukiet róż swej wychowawczyni...
***
- Wybacz Alu... Nauczyciel się spóźniał. Czy to cecha wszystkich matematyków? - ...ale jeśli już w pierwszej klasie, w pierwszym tygodniu masz zamiar zwiewać i psuć nam opinię...…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Yaten
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…