Wróć do katalogu

True love, rozdział 7

Moje drugie opowiadanie opublikowane w tym serwisie. Pierwsze pt. "Inna codzienność" opublikowałam już dość dawno temu. "True love" zostało skończone dosłownie przed chwilą. Napisanie go w pełni zajęło mi około 4 lat. A to dla

perse, opublikowano , 13 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Część 7

Jeszcze tego samego wieczoru spotkał Anię na korytarzu. W momencie, gdy wracała z jadalni, on się tam wybierał. Przystanął na chwile, a ich spojrzenia spotkały się. Był ciekawy, co dziewczyna zrobi. Jej roześmiana twarz była dodatkową zachętą. - No i co przystojniaku? Mam się ciebie spodziewać? - zapytała zbliżając usta do jego ucha. - Może… - A więc jeszcze się nie zastanowiłeś. Szkoda. - powiedziała zsuwając ramiączko bluzki z ramion tak, aby było widać jej koronkowy biustonosz. – Wiesz, jak mi będzie smutno bez ciebie, tygrysku?! – mówiąc to zaczęła ocierać biodrami niego biodrami. Jej zachowanie niesamowicie Maćka podniecało. Musiał walczyć z własnym pożądaniem, aby jeszcze przez chwile zgrywać niedostępnego i obrażonego. - Mała, przystopuj… - powiedział po chwili. Starał się opanować emocje, mimo iż właśnie założyła mu ręce na szyję i zaczęła namiętnie całować. - Może nas ktoś zobaczyć. - Od kiedy przejmujesz się innymi? - spytała wkładając dłoń pod jego bluzkę. - Co z tobą? - spytał odsuwając dziewczynę od siebie. – Starasz się coś udowodnić, czy co? Nigdy się tak nie zachowywałaś. - Co jest ogierze? Boisz się mnie? Nie gryzę… Za mocno. – rzekła zwilżając wargi i przygryzając je zębami. - Nie denerwuj się. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Po prostu bardzo mi na tobie zależy i nie chcę cię stracić. Chcę ciebie! Powiedz, że ty tego nie chcesz, wtedy odejdę. Już nie będę się narzucać, a ty nie będziesz mnie już dotykać, całować, przytulać, pieścić… - mówiła przesuwając palcem po jego policzku. Maciek przerwał jej bardzo długim i namiętnym pocałunkiem. Nagle zapomniał o całej złości. Pożądanie było silniejsze. - Nie mogę bez ciebie żyć… - powiedział szeptem. - A więc przyjdź do mnie dziś o dwudziestej drugiej. Będziemy mieć całą noc tylko dla siebie… Odwróciła się i odeszła.

Wieczorem, Maciek stał chwile przed drzwiami do pokoju Ani, zanim wszedł do środka. Nagle przypomniało mu się wiele sytuacji z ostatnich tygodni ich związku. Zaczął wspominać chwile, gdy poznawał Anię. Wydawała mu się być tak tajemnicza. Wtedy uważał, iż wszystko, co robiłby z nią w łóżku, byłoby niesamowicie ekscytujące. Był niemal przekonany, że cała ta erotyczna gra smakowałaby lepiej, ponieważ ona była wyjątkowa. Ogarnął go smutek na myśl, iż wszystkie marzenia dotyczące ich pierwszego razu, sprowadził do pewnego rodzaju planu, który chciał zrealizować. Miał tylko udowodnić sobie, że nadal potrafi władać kobiecymi sercami. Tak długo czekał na tą noc. Stanowczo stwierdził, że nie będzie dłużej rozważał, nad sensem ich zbliżenia. Wziął głęboki wdech i nacisnął na klamkę. - Spóźniłeś się. Już myślałam, że nie przyjdziesz. - powiedziała na wstępie. Podeszła i pocałowała Maćka. - Zabawne... - powiedział odsuwając Anię. - Co? - zdziwiła się. - Jak to wszystko się zmieniło.... Najpierw ty nie chciałaś, abym cię dotykał… A teraz ja… Ja nie wiem, co mam myśleć o tym. - mówił chodząc po pokoju. - Maciek! Nie zachowujmy się jak dzieci! Jakie znaczenie ma przeszłość? Żyjmy chwilą teraźniejszą. Chwyciła jego rękę i oparła ją na swoim biodrze. Położyła dłoń na policzku chłopaka, a on objął ją i mocno przyciągnął do siebie. Poczuła delikatne muśnięcie warg Maćka oraz rękę pod bluzką. Postanowiła ułatwić dostęp do swojego ciała, więc zdjęła bluzkę i biustonosz. Pozwoliła, aby dotykał jej piersi i całował je. Ania zbliżyła biodra do jego bioder. Delikatnie kołysząc się na boki ocierała się o spodnie chłopaka, żeby go jeszcze bardziej podniecić. - To bez sensu. Dlaczego chcesz to zrobić? - zapytał zdezorientowany. - Ponieważ Cię kocham. - rzekła ciągnąc go za rękę w kierunku łóżka. Uśmiechała się zalotnie. - Chodź, chodź. Chyba się mnie nie boisz? Chcę poczuć Cię w sobie. Tak bardzo Cię pragnę…

Usiedli na łóżku. Znów dotknął jej piersi. Głaskał, drapał palcami po brzuchu i plecach, cały czas namiętnie całując. Ania odwzajemniała pocałunki. Maciek miał przeczucie, że tym razem nic, ani nikt im nie przeszkodzi. Za chwile będą się kochać. Szybkim ruchem zdjął z siebie bluzę i spodnie, a także rozebrał Anie. W końcu mógł cieszyć się widokiem jej nagiego ciała. Zaczął ponownie całować jej piersi, potem brzuch, schodząc coraz niżej. Położyła się na plecach podnosząc jedną rękę za głowę. Drugą przesuwała po jego torsie i ramionach. Jego mięśnie wydawały jej się być bardzo napięte. Dotyk jego delikatnych warg na całym ciele, wywoływał u niej coraz silniejsze podniecenie. W momentach mocniejszej przyjemności, wbijała paznokcie w jego skórę. Robiła to bezwiednie, jednak podobało się to Maćkowi. Całkowicie oddała się pieszczotom, jakie na nią czekały. Cieszyła się każdą sekundą spędzoną z chłopakiem. Sytuacja nabierała tępa. Ania nawet przez chwile się nie zawahała. Nie zastanawiała się, jak spojrzy w oczy Piotrkowi po powrocie. Liczył się teraz tylko Maciek. Czuła przyjemny dreszczyk emocji. Była lekko podenerwowana, ale i ciekawa tego, co się wydarzy, co będzie czuła. Momentami wydawało jej się, że to tylko sen. Wszystko działo się tak szybko. Pieszczoty, pocałunki, czułe słówka, aż w końcu ostateczna ekstaza.

Rano, po przebudzeniu, Ania, uświadomiła sobie, że ma już za sobą „tą” noc. Noc, o której marzyła i potajemnie pragnęła odkąd tylko po raz pierwszy ujrzała Maćka. Gdy zobaczyła Maćka leżącego obok siebie w łóżku, starała się przywołać w pamięci obrazy z poprzedniej nocy. Spoglądała na jego twarz i ponownie zatraciła się w marzeniach. Poprzedniej nocy widziała tą twarz nad sobą. To było, jak piękny sen, który spełnił się na jawie. Obudził się i przywitał słodkim pocałunkiem.

Wydawało się, że wszystko jest dobrze. Maciek wciąż ją przytulał, całował i mówił miłe rzeczy. Za to Ania poczuła nieuzasadnione wyrzuty sumienia. - Karo... – zaczęła mówić patrząc w jeden punkt. - Czy można się zakochać w dwóch facetach naraz? - No nie wiem... Raczej nie. Bo kocha się tylko raz, a to drugie to może być tylko silne zauroczenie, czyli złudzenie miłości. – odrzekła. - Więc, jak odróżnić miłość od zauroczenia? - Po pierwsze musisz być pewna uczucia chłopaka. Jeśli jest tak zauroczony tobą, jak ty nim... To właśnie jest miłość. Kochać i

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych