Wróć do katalogu

True love, rozdział 9

Moje drugie opowiadanie opublikowane w tym serwisie. Pierwsze pt. "Inna codzienność" opublikowałam już dość dawno temu. "True love" zostało skończone dosłownie przed chwilą. Napisanie go w pełni zajęło mi około 4 lat. A to dla

perse, opublikowano , 16 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Część 9

Udawanie małżeństwa wychodziło im całkiem dobrze. Ania gotowała mu „obiady”, tj. przygotowywała kanapki z żółtym serem, które zjadali na długiej przerwie w szkole. Kolacje urządzali w jego domu, gdy rodziców nie było w domu. Chodzili na „przyjęcia” do znajomych, bawiąc się przy muzyce techno. Spędzali razem każdą wolną chwilę. Między nimi układało się coraz lepiej. W ciągu tych kilku tygodni, Ania, z Piotrkiem widziała się tylko raz, bo miał jej wytłumaczyć matematykę. Musiał zrozumieć, że zostaną tylko przyjaciółmi. Właśnie wtedy, gdy Piotrek już pogodził się z tą sytuacją, „mąż Ani” wyjechał w interesach do innego miasta. Tak naprawdę miał zastępować jednego z kumpli na meczu piłki nożnej w krajowych zawodach. Ania poczuła się wtedy samotna. Nie chciała spędzać sama wolnych wieczorów. Postanowiła złożyć wizytę Piotrkowi. Pomysł okazał się być nie najlepszy. - Jak miło cię widzieć! Już prawie zapomniałam, jak wyglądasz. - rzekł z ironią na wstępie. - Ostatnio miałam mało czasu. - No tak. Kto by miał czas dla przyjaciół. – powiedział odchodząc od niej na odległość kilku metrów. Do ręki wziął czasopismo udając, ze czyta, co jest napisane na okładce. Wyczuła, że jest zły. Nie wiedziała, jak zareagować. - Nie złość się na mnie. - powiedziała słodkim głosem zalotnie owijając wokół palca kosmyk włosów. - Przecież nic się nie stało. - rzucił obojętnie siadając w fotelu. - Przepraszam za to, że tyle czasu się nie widzieliśmy, za brak czasu, za to, że cię ignorowałam i za... – przerwała wypowiedź przypomniawszy sobie o Maćku, który był właśnie w trakcie meczu. - Dobrze już... Byłem trochę zły, bo... Sama wiesz. – rzekł spokojniejszym tonem głosu. - Ale czemu teraz przyszłaś? - Chciałam cię zobaczyć. – rzekła podchodząc do chłopaka. Bezwiednie dotknęła jego ramienia. To niewinne muśnięcie dłonią wywołało u Piotrka dreszcze. Tak bardzo chciał móc ją objąć i pocałować. Podejrzewał jednak, że Ania nie jest nim zainteresowana. Domyślał się także, że jest ona związana z innym mężczyzna, chociaż nigdy wprost nie zapytał jej o to. Wolał łudzić się, że ma u niej szanse. Nie potrafił wyzbyć się pożądania. Chciałby mieć ją codziennie tylko dla siebie. - Skoro tak, to może zaczniemy wychodzić gdzieś razem? Do kina lub kawiarni? Jako przyjaciele chyba też możemy, prawda? – zaproponował przepełniony nadzieją. - Czemu? Nie wystarcza ci moje towarzystwo? - zapytała z obawą, że mogliby ich zobaczyć znajomi Maćka. - Jasne, że tak, ale w domu jest nudno... Nie ma co robić. - Jest wiele rzeczy, które można robić w domu. - rzekła uśmiechając się. Ania nie wiedziała, co dokładnie miała na myśli. Chciała jednak jakoś poprawić jego samopoczucie. Usiadła na oparciu fotela i chwyciła swoimi dłońmi nadgarstki Piotrka. On odebrał jej spojrzenie jako przyzwolenie do pocałunku. Tak też zrobił. Ania na początku zamierzała odsunąć się od chłopaka, jednak po chwili zrozumiała, że cokolwiek się wydarzy, to pozostanie tylko między nią, a Piotrkiem. Przestała się zamartwiać o to, że może zranić Maćka. - Chcę być z tobą sam na sam. – szepnął jej do ucha. Poczuła, że chłopak napina mięśnie ramion. Oparła dłoń na jego torsie, aby trzymać go na dystans. Wtedy objął Anię w pasie i przyciągnął do siebie, tak, aby usiadła mu na kolanach. Nie była w stanie uwolnić się z uścisku. Gdy zaczął delikatnie kąsać jej szyję, już nie starała się opierać. Sprawiało jej to przyjemność. Piotrek pragnął zatrzymać przy sobie dziewczynę. Dotknąć każdego centymetra jej ciała, o którym do tej pory mógł tylko marzyć. Położył dłoń na biodrze Ani, po czym powoli wsunął ją pod bluzkę. Skóra na jej brzuchu wydawała mu się być bardzo gładka w dotyku. Wyobrażał sobie, że jej piersi są równie miękkie. Postanowił sprawdzić to upewniając się, że ona nie ma nic przeciwko. Koronkowy biustonosz, który poczuł pod palcami podziałał na niego bardzo kusząco. Chciał go zobaczyć. Chciał zobaczyć ją w bieliźnie i bez bielizny. Móc dotykać i calować całego jej ciała. Całował Anię podnosząc jej bluzkę do góry. - Co robisz? - spytała kładąc palec na jego ustach. - Pragnę cię! Tylko Ciebie chcę… – mówił dotykając jej jędrnych piersi. - Nie możemy. – stwierdziła. Chwyciła jego dłonie, żeby wytworzyć dystans między nimi. Odsunęła się z powrotem na oparcie fotela, po czym zaczęła poprawiać bluzkę. - Przecież ty, my nie jesteśmy razem... - O co chodzi? Nie podobam ci się? - zapytał dłonią dotykając jej uda. Ania milczała przez chwile. Nie wiedziała, jak zareagować, ponieważ Piotrek po raz pierwszy zachował się w ten sposób. Całować się z Piotrkiem to jedno, ale pozwolić na cos więcej… Nie mogła, bo wiedziała, że takiej zdrady Maciek nigdy by jej nie wybaczył. Nie wybaczyłaby także sama sobie. - Zaraz może ktoś przyjść. – odezwała się krzyżując ręce na wysokości brzucha. Wstała i podeszła do okna sprawdzając czy ktoś z jego rodziny nie nadchodzi. Piotrek szybko ruszył jej śladem. Mocno objął ją, aby poczuła się bezpiecznie. - Nie zrozum mnie źle. Nie zmuszam cię do niczego. Chciałem tylko trochę podtykać twojego ciała. Jesteś naprawdę piękna. Ania poczuła przyjemne łaskotanie w okolicach brzucha. Po raz pierwszy zauważyła u Piotrka pożądanie. Mówił do niej tym samym tonem głosu, jakim zwracał się Maciek, gdy pragnął się z nią kochać. Uwielbiała to słyszeć: „jesteś piękna” lub „pragnę cię” potęgowało jej podniecenie. Jednak tym razem nie dała się ponieść emocjom. - Lepiej już pójdę. – rzekła zbliżając się do drzwi. - Przepraszam cię. – powiedział idąc za nią. – Powinienem był się domyślić, że nie jesteś jeszcze gotowa na tego typu zbliżenia. Nie bądź zła na mnie. Mocno objął Anię i pocałował. Odczuł wyrzuty sumienia z powodu swego zachowania spowodowanego chwilą zapomnienia. - Po prostu bardzo mi się podobasz. – dodał.

Ania wyszła. Wracając do domu myślała tylko o tym zdarzeniu. Piotrek zaskoczył ją. Chciała traktować go, jak kolegę, a tymczasem odkryła, że potrafi być bardzo męski i pociągający. Wcześniej nie zwróciła uwagi na te jego cechy. Nie mogła zasnąć w nocy. Wciąż wyobrażała sobie, jak czułaby się kochając z Piotrkiem. W taki sam sposób marzyła o Maćku zanim go jeszcze poznała. Po dłuższym czasie stwierdziła, że nie wytrzyma dłużej tej niepewności. Podniecenie potęgowało się z każdym kolejnym pytaniem „jakby to było, gdyby Piotrek…”. Zapragnęła poczuć dotyk męskich dłoni Piotrka na swoim ciele. Uznała, że spotka się z nim kolejnego dnia, jeszcze zanim Maciek wróci do domu. Oczywiście obiecała sobie kontrolować sytuację, aby nie posunąć się za daleko z pieszczotami. Zaraz po tym wydarzeniu zamierzała wyrzucić Piotrka ze swojego życia na zawsze. Dla bezpieczeństwa… Dopiero po tych przemyśleniach mogła zasnąć spokojnie.

Spotkali się kolejnego wieczoru. Piotrek był sam w domu, ponieważ rodzice wyszli na całą noc do znajomych. Najpierw długo rozmawiali nie nawiązując do wcześniejszego dnia. Potem leżeli na łóżku, objęci, oglądając jakiś serial. Robiło się coraz później, a Piotrek nie zamierzał jej nawet pocałować. Zamierzał zaczekać, aż sama będzie tego chciała. Doczekał się… W pewnym momencie Ania odwróciła się do niego przodem kładąc rękę na klatce piersiowej chłopaka. Spojrzał na nią z zaciekawieniem. Drugą dłonią zaczęła przeczesywać jego włosy. Zbliżyła usta do jego i złożyła na nich pocałunek, który Piotrek odwzajemnił. Całowała go namiętnie w usta i po szyi, oraz przesuwała ręką po jego torsie. Chwilowo przejęła inicjatywę, dopóki nie rozbudziła jego zmysłów. Wtedy oddała się w jego ręce i cieszyła z przyjemności. Gdy położył ręce na biodrach Ani, poczuła ciepło przy dole brzucha. Serce biło jej coraz szybciej. Zsunęła bluzkę z ramion dając mu znak, aby całował ją po dekoldzie. Ania wiedziała, że Piotrek jest po raz pierwszy tak blisko z dziewczyną. Dlatego chciała pomóc mu wskazując pieszczoty, na jakie ma ochotę. Pozwoliła mu rozebrać siebie, całować i dotykać całego ciała. W ten sposób…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych