Wróć do katalogu

Trzy Dni

Krótki, pisany na bieżąco opis trzech dni, jakie wytrzymałem w nowej pracy. Przeczytajcie i powiedzcie, czy to ja taki niereformowalny jakiś, czy może czulibyście się podobnie :)

marcinos83, opublikowano , 6 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„…dobra znajomość j. angielskiego lub niemieckiego, nadzór produkcji…”

Dzień 1.

Zadzwonili, zatwierdzili, więc przychodzę. Ósma rano. Pięć milionów papierków. Deklaracje, oświadczenia, zaświadczenia, formularze, kwestionariusze, i jeszcze potwierdzenia, że to wszystko to prawda, że się pod nikogo nie podszywam, że istnieję, że ja to ja itd. Błąd – w książeczce wojskowej brak wyraźnego wpisu ‘przeniesiony do rezerwy’. Łaskawie mnie przyjmą, ale muszę donieść zaświadczenie, że doniosę zaświadczenie, że mnie przenieśli. Jasne, już widzę chęć współpracy ze strony WKU. Potem zwiedzanie zakładu, nowi koledzy, kierownik w biurze… siedzi z nami, więc zaczynam się martwić o której wyjdziemy. Obczajam program do nadzoru produkcji. Na hali same babeczki, to na pewno plus. Dostałem swoje krzesło. Nie fotel, a krzesło. Metalowe rusztowanie i dwie drewniane płytki. Tak, takie samo, jakich są tysiące w podstawówkach, gimnazjach i liceach (tych państwowych, oczywiście). Kurewsko wygodnie siedzieć na nim cały dzień. Do tego stary, kineskopowy monitor, miga jak gwiazdka na święta i zmienia kolory jak kameleon cierpiący na kameleonową odmianę schizofrenii skórnej. Po godzinie siedzenia tutaj mam wrażenie, że siedzę tak od upadku muru berlińskiego. Oczy szczypią i bolą. Plecy gniotą i bolą. Kręgosłup krzyczy, bo geografia biura wymusiła ustawienie monitora, a więc i mojego fo… krzesła, skosem do biurka. Cierpliwości. Dobra, to dopiero początek. Jutro już chyba będzie coś do roboty, nie?

Dzień 02.

Takie tam krycie się, ściemnianie, dekowanie… dekowizm stosowany. Nic się nie dzieje. Co ja mam tu robić? Rano odmeldować wykonane zlecenia z hali, jakieś półtorej godziny, a potem do szesnastej… nic. Radek, bardziej już obeznany z firmą, lata ciągle tu i tam, ciekawe co takiego robi? Pewnie się kitra między regałami na magazynie. No a ściemniać trzeba, kierownik patrzy… no więc nuda i dekowizm. Aha, dostałem jeszcze dwa cienkopisy. Czerwony i niebieski. Fajne, niemieckie. Ludzie jacyś tacy dziwni, milczący. Radio gra, ale tak cicho, że słyszą je chyba tylko nietoperze. Atmosferus grobus. Kierownik okazuje się faszystą, traktuje babki z hali jak szmaty. Ma być, kurwa, norma, a jak się nie podoba to do widzenia, tyyyle już innych czeka na wasze miejsca, co to ma być - ten typ. W ogóle, panie z hali są traktowane przez biuro z taką wyższością, wiecie, właściwą osobom, które na hali nie pracowały. Ja mam wykształcenie, ja tu w biurze kawę piję, co mi pani głowę zawraca. I tak mijają minuty, płyną, kapią ślamazarnie, jak bajty przy neostradzie. Ile tak można? Cisza taka, że aż mi głupio zjeść jabłko, bo będzie hałas. Jak w świątyni. Pracy, hehe. Zrobili mi badania lekarskie. Jest żem zdrów. Ciekawe, kiedy dostanę jakąś umowę o…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych