Tyk tyk
W pewnej pracy
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Tyk tyk
Nigdy Brzozowski wakacji nie miał 30 lat spędził w tym jednym zakładzie Czegóż nie robił szesnaście godzin, dzień tak i dzień w dzień?
Pędził i bił krzycząc do przegród wśród ryku i kopyt ciężkiego stąpania i cielsk upadających na pokrytą ekskrementami śliską podłogę
a gdy któreś ot to cielsko padło, upadło wsuwał drąg i końcówką jego raził prądem przerażone jakby wiedzące co się stanie ciało to nieme acz tak rozumne parzystokopytne
Czasem to wchodził w przegrodę i bił lał nieprzytomnie, a czasem, z Sosnowskim owijał powrozem racice zbyt słabych zwierząt i ciągnął je w boksy zalane lepkim szkarłatem
Tam czekał już ktoś z potężnym młotem i tłukł w głowy, karki, na oślep w nadgardle hak wbijał zimny, ostry, od krwi poczerniały
I grały łańcuchy pieśń swą rytmiczną stukocząca, tyk-tyk, tyk-tyk, gdy ciągły hak w górę, i zwierzę na haku ku niebu pod sufit z rdzewiejącej blachy
W górę i w górę, żywe, nieżywe, i następny Sosnowski, a może Brzozowski z nożem znacznej wielkości stał tak pijany w skrwawionym fartuchu
ciął gardło z góry na dół czasem gładko, a czasem i nie a krew obficie spływała do rynny lub tryskała na fartuch na twarz i wszędzie
łańcuchami podnosi się je w górę i podcina gardło krew obficie spływa do rynny
łańcuchami podnosi się je w górę i podcina gardło krew obficie spływa do rynny
I nigdy nie miał wakacji 30 lat tak, 12-16 godzin tyk-tyk, tyk-tyk
I nigdy nie miał wakacji 30 lat tak, 12-16 godzin tyk-tyk, tyk-tyk
I kiedyś się zaciął biedak się przeciął nieopatrznie i dostał zakażenia krwi ale mimo to musiał wracać pracować i ciąć bo musiał bo żona bo dzieci
Ciął potem ciała w gorączce w malignie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Artur Dubis
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…