"Uciekałam..." (cz.1.)
To dopiero początek i jeszcze nie wiem, co z tego będzie, bo napisałam narazie tylko dialogi. Coś wymyślę :))).
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Powoli usiadła na krześle. Odetchnęła z ulgą. Wreszcie była sama ze swoimi myślami. Cały hałas, zamieszanie, krzyki zostawiła za zamkniętymi drzwiami. Teraz dobiegały one do niej w mocno przytłumionej formie. Brzmiały jak odgłosy z innego świata, z rzeczywistości, w której obecnie zupełnie nie potrafiła się odnaleźć. I nawet nie miała takiej potrzeby. Wystarczał jej ten balkon i roztaczający się z niego widok na pustą o tej porze ulicę. Był jak bezpieczna bezludna wyspa oddzielona oceanem od lądu głośnych dźwięków. Mogła usiąść i w spokoju tęsknić za kimś, kogo już przy niej dawno nie było. Wśród ludzi bawiących się na imprezie to jej uczucie stawało się niewyraźne. Tu miała szansę poczuć ból bez obawy, że ktoś ją na tym przyłapie. Przepływał przez nią, a ona pozwalała mu się powoli opanowywać. Wspomienia pojawiały się przez jej oczami w kolejności pozbawionej jakiegokolwiek sensu. Nie walczyła z tym. Nawet nie wiedziała dlaczego i nie starała się tego zrozumieć. Tylko momentami jakiś wewnętrzny głos próbował jej przypomnieć, że to rozpamiętywanie przeszłości do niczego nie prowadzi. Nie słuchała go jednak. Jak zawsze... Z rozmyślań wyrwał ją ogłos zamykanych drzwi. Odruchowo odwróciła głowę w ich stronę. Zobaczyła nieznajomego chłopaka. Wśród ciemności panujących na balkonie dostrzegła tylko blask jego oczu. - Nie wiedziałem, że ktoś tu jest. Sorry! - odezwał się męskim, ale ciepłym głosem. - No co ty! Nie ma sprawy - odpowiedziała odruchowo, chociaż niezgodnie z prawdą. - Zapalisz? - zapytał wyciągając w jej stronę rękę z paczką jakichś papierosów. Dostrzegła na jego nadgarstku kilka kolorowych rzemyków.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil MałaKobietka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…