Układanka
...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jestem fragmentem wielkiej przestrzennej układanki. Rozbierasz ją powoli. Zdejmujesz jeden puzel, potem drugi. Nie spieszysz się. Kiedy zamykam drzwi odrywasz kolejny kawałek ucha. Idę korytarzem. Mijam ludzi. Wydają się nie dostrzegać mojej dekompletacji. - Dzień dobry, doktorze – sąsiad taksówkarz jak zwykle rano wyprowadza psa. - Dzień dobry – odpowiadam i wymieniamy kilka zdań. Potem tylko jazda samochodem i codzienne oszukiwanie bramkarzy. Przepustki nie mam, chociaż zapisano ją w umowie. Wiadomo, młody nie podskoczy. Odpada jeszcze jeden kawałek. Ubieram się w fartuch, kolejny zakamuflowany fragment rzeczywistości. Biały to podobno symbol czystości. - Panie Grzesiu, Pan jest chyba przewodniczącym klubu wolnomyślicieli – mówi szefowa. Ja nie mam na imię Grzegorz, ale ona nie chce tego dostrzegać. To nie ma znaczenia, ona ma zawsze rację. Łatwo jest poznać praktyczne działanie prawa Murfiego. - Jeśli Pan chce tu pracować, to musi się Pan zastanowić co chce Pan robić. Kolejny puzel wypada z dłoni. Milczę, opór nie ma sensu. Najwyżej można krzyczeć: „Jawohl, ober sturbanfuhrerin.” Najlepiej schować głowę i dłonie i robić głupią minę. Ukaz cara Piotra Wielkiego jest dalej obowiązującym prawem. Godzina wyrwana z życiorysu. Zapis jakiś nie interesujących nikogo rozprawek. Czytanie pozdrowień dla mojej szefowej. Profesor z Londynu, z Nowego Jorku. Kilka firm farmaceutycznych. Czujesz, że jesteś w wielkim świecie. Jednak nie jesteś jego cząstką, tylko niepotrzebnym przypadkowym detalem. Kawałkiem dekoracji, który zawieruszył się na scenie. Dozorcą sprzątającym po weselu. Kawałek piersi powoli odpada na podłogę. Nie próbują go nawet podnieść i ponownie umieścić na właściwym miejscu. Jest ich tak wiele. Kolejne przejście przez korytarz. Kilka miłych słów do pielęgniarek i
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil nihil
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…